Thursday, 31 October 2013

Obowiązki względem Polski



Nikt z nas nie jest bez winy. Ci Polacy, którzy opuścili Polskę i aktualnie pracują i mieszkają poza Polską też są odpowiedzialni za Jej losy. Za to, co się w Polsce i z Polską dzieje i za to, co się jeszcze może wydarzyć też. Myślę, że gdyby nikt z nas z Polski nie wyjechał przez ostatnie 20-30 lat, to dzisiaj mielibyśmy zupełnie inną Polskę. Powiem nawet więcej, mielibyśmy dzisiaj lepszą Polskę. 


            Ale stało się. Wielu Polaków mieszka dzisiaj poza krajem. A Polska chyli się ku upadkowi. Co powinniśmy robić w tej sytuacji?
            Możemy wziąć się za łby i przeklinać jedni drugich i dowodzić, kto jest bardziej winny za to, co się w Polsce i z Polską dzieje. Niemiec i Rusek będą się z tego bardzo cieszyć. A Tusek i Komorowski też.
            I coś takiego rzeczywiście ma miejsce. Tu i tam słychać przecież głosy, że, jak wyjechałeś z Polski, to nie wtrącaj się do tego, co się w Polsce dzieje. Jak wyjechałeś z Polski, to nie masz prawa np. brać udział w wyborach parlamentarnych, czy prezydenckich. I inne podobne opinie.
            A, ja proponuję nieco inną problematykę-tematykę naszych rozważań.
            Wielu z nas nie opuściło Polski, tylko opuściło Polskę Ludową, PRL. A to jest istotna różnica. Wielu z nas wyjechało z Polski, bo uważało, że tam się już nie da żyć. Wielu z nas wyjechało z Polski, bo uważali, że na Zachodzie, to jest dopiero życie. Wielu z nas wyjechało z Polski, mając na względzie swoje własne dobro, nie bacząc na to, co to będzie oznaczać dla Polski. Wielu z nas wyjechało z Polski, nie życząc Polsce źle.
            Czy można ich za to rozliczać? Czy można ich za to karać? Czy można się za to na nich pogniewać?
            Sądzę, że nikt nie ma prawa stawiać takich pytań? Mogą je rozważać w sercach swoich tylko ci, którzy opuścili Polskę. I rozważają.
            Załóżmy, że sytuacja jest krańcowo inna. Polska od 1989 roku rozwija się wspaniale. Naród żyje, jak Bóg przykazał. Władza jest w rękach ludzi prawych i odpowiedzialnych, zatroskanych o losy państwa i narodu. Niemcy znaleźli sobie inne zajęcie i nie ‘pragną’ już za wszelką cenę ‘uszczęśliwiać’ Polaków, po raz trzeci. Rosja rozpadła się na wiele niezależnych i rozwijających się państw. Raj na ziemi, no przynajmniej w Europie.
            Mam nadzieję, że wtedy i Polacy mieszkający w kraju i Polacy mieszkający poza krajem nie mieli by do siebie żadnych pretensji. Żyliby w zgodzie i wzajemnym szacunku, jak brat z bratem.
            Ale, niestety, dzisiaj w Polsce i w Europie mamy piekło a nie raj.
            Co powinniśmy my, Polacy robić w takiej piekielnej sytuacji?
            Moja odpowiedź jest następująca – robić wszystko, co w naszej mocy, aby to piekło zamienić w raj lub przynajmniej w przedsionek raju.
            Moim zdaniem Polacy w kraju nie dają sobie rady z tymi problemami, które im zgotowali Niemcy i Ruski oraz nasze rodzime PO-twory. Powiem więcej, nawet PiS, czy patrząc szerzej, patriotyczne siły w Polsce, też nie dają sobie rady z tymi problemami.
            Co robić w tej sytuacji?
            Szukać przyjaciół, szukać pomocy, szukać wsparcia, szukać zrozumienia. Po to, aby podjąć walkę ze złem, eliminować to zło z każdej dziedziny naszego życia i zastępować je dobrem. Aby ratować Polskę przed całkowitym wyniszczeniem przez wrogów wewnętrznych i zewnętrznych.
            Powtórzę to raz jeszcze, bo pisałem już o tym na innym miejscu.
            Nie wystarczy tylko narzekać i krytykować, nie wystarczy tylko czekać na zmiłowanie Pańskie. Na to aż się rozpadnie PO i PO-twory sami oddadzą władzę. Komu? Samo narzekanie i krytykowanie, raczej odstrasza niż przysparza nam zwolenników i bojowników.
            Odnoszę wrażenie, że Polacy mieszkający w Polsce, nawet w tej, jak się wydaje, po ludzku patrząc, beznadziejnej sytuacji odnoszą się do swoich braci, do Polaków mieszkających poza krajem, z dużą rezerwą, żeby nie powiedzieć, niechęcią.
            Czasem wydaje mi się, że Polak mieszkający poza krajem jest dla Polaka mieszkającego w kraju, większym zagrożeniem, niż Niemiec, czy Rusek, który może łatwiej niszczyć Polskę, niż brat Polak może Jej pomóc.
            Dla każdego Polaka, dla każdego polskiego patrioty, niezależnie gdzie mieszka, Polska była, jest i będzie ukochaną Ojczyzną, czy się to, komu podoba, czy nie. Będzie Matką. A Matki się nigdy nie zapomina. A Matkę się zawsze szanuje i ceni. A Matce się zawsze przyjdzie z pomocą, czy radą, szczególnie wtedy, gdy Jej życie, gdy Jej byt jest zagrożony.
            I nikt nam tego prawa do służenia Polsce i Polakom mieszkającym w kraju nie ma prawa odebrać, zakazać, czy lekceważyć. I nikt nie ma prawa pozbawić nas obowiązku ratowania Polski i Polaków, kiedy sami nie dają sobie rady.
            Popatrzmy tylko na kilka ostatnich przykładów. Co dla Polski i Polaków zrobili w ostatnim czasie p. prof. Wiesław Binienda i jego małżonka, p. Maria Szonert-Binienda? Co zrobili inni polscy naukowcy, polscy patrioci mieszkający poza krajem, dla dojścia do prawdy w sprawie katastrofy smoleńskiej?
            Zwracam się teraz do Polaków, do patriotów polskich, mieszkających poza krajem z gorącym Apelem „Na Ratunek Polsce i Polakom”.
            Nawet, jeśli Polacy mieszkający w kraju, traktują nas Polaków mieszkających poza krajem po macoszemu, to naszym prawem i obowiązkiem jest i zawsze być powinno przyjść im z pomocą, szczególnie w czasach takich, jak dziś, kiedy losy Polski i Polaków są śmiertelnie zagrożone.
            Opracujmy program i zadania dla nas, aby lepiej służyć Ojczyźnie naszej.
            Jednym z takich zadań jest żądanie, aby zmienić prawo wyborcze w Polsce tak, żeby Polacy mieszkający poza krajem mogli bez żadnych ograniczeń uczestniczyć w wyborach. Ja wiem, że przy obecnym układzie sił w Sejmie, jest to problem nie do rozwiązania. Ale nie mamy czasu do stracenia. Pokażmy, jakie powinno być to prawo. Dajmy, niech PO-twory rządzące aktualnie jeszcze w Polsce kompromitują się dalej. Ale jednocześnie niech naród polski zobaczy, czego my się domagamy, czego brakuje w Polsce, i kto jest zdolny uratować a potem i odbudować na nowo Polskę naszych marzeń.
            Nie ma, co czekać, nie ma, co narzekać i krytykować PO-tworów. Aby zdobyć poparcie narodu, trzeba temu narodowi pokazać, do czego dążymy, co i jak chcemy zmienić, i dlaczego, aby Polska po raz trzeci wyzwoliła się z niewoli naszych odwiecznych sąsiadów i po raz kolejny z niewoli naszych wewnętrznych wrogów.
            Do tego zmuszają nas obowiązki względem Polski.

No comments:

Post a Comment