Saturday, 28 February 2015

Skąd tyle tego zła?



Myślę, że bez większego oporu trzeba się zgodzić z tym, że zło jest w modzie, jak świat długi i szeroki. Zło idzie do nas i ze wschodu i z zachodu. I dużo tego zła zostaje u nas, jest akceptowane i nawet rozwijane. Dzieje się tak dlatego, że my sami nie przeciwstawiam się złu, i jesteśmy za słabi, że by z nim walczyć. A słabi jesteśmy dlatego, że pogubiliśmy się w drodze do raju, raju ziemskiego.
            Tylko Boże drogowskazy do Raju prawdziwego mogą nam pomóc do odnalezienia się w otaczającej nas rzeczywistości.

            Daliśmy i dajemy się ciągle wodzić za … rozum, już nie za przysłowiowy nos, partiom politycznym i ich poplecznikom, przede wszystkim ich mediom. Uważam, że najważniejszym ‘osiągnięciem’ istniejących partii politycznych w Polsce jest rozbijanie narodu, rozumiane w języku partyjnym, jako pozyskiwanie poparcia. Partie polityczne za najważniejsze swoje zadanie uważają pozyskiwania ‘poparcia’ narodu. A to w efekcie daje rozbicie narodu. Chociaż niektóre z tych partii czasami, od czasu do czasu, mówią o Polsce i Polakach, to najczęściej rozumieją to nie w skali całego narodu, ale właśnie w skali pozyskiwania tego tzw. poparcia. A te działania nie dają nic dobrego dla państwa i narodu. W skrajnej postaci widzimy to w Sejmie, gdzie istnieje pojęcie dyscypliny partyjnej, ale obce jest tam, w ogóle nie istnieje pojęcie dyscypliny narodowej, dobra narodowego. Jest tylko interes partii i nic więcej.
            Popatrzmy też w jakim języku i o jakich problemach pisze się i mówi w mediach, wszystkich i tych naszych i tych nie naszych.
            Aktualnie, moim zdaniem najważniejszym problemem i zadaniem są zbliżające się wybory. Tutaj też językiem urzędowym jest język partyjny. Kandydaci są partyjni, prawie wyłącznie, to już jest standard, nikt o tym nawet nie dyskutuje. A przecież dobrze wiemy, znamy tych ludzi, którzy są w partiach politycznych. Wiemy, co oni potrafią, kim są itd. itd. A mimo tego wszystko ciągle kręci się wobec tych samych ludzi. Tak, jakby poza członkami partii politycznych i ich poplecznikami nie było już ludzi godnych pełnienie zaszczytnych funkcji w państwie. Tak, jakby poza tymi, którzy biorą udział w wyborach nie było już narodu. Naród dla polityków aktualnych, to tylko ci, którzy biorą udział w wyborach.
            Do tego dochodzą jeszcze manipulacje i deformacje ‘oferowane’ przez media.
Efekt tych działań jest taki, że nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, powiedzmy, w świecie demokratycznym, wszystkie problemy są w rękach polityków i mediów, chociaż podkreślam, świat jest tzw. światem demokratycznym.
Mechanizm jest dość prosty. Wmówić społeczeństwu, nawet większości, że polityka jest tylko dla polityków, to po pierwsze. Po drugie, że władza jest w rękach narodu. Że tzw. wybory, które nawet nie są wyborami, bo są jedynie głosowaniami, a często też nie są uczciwe, to nie jest ważne, bo te wybory, nawet te w Polsce są demokratyczne. I to wystarczy, aby spora część społeczeństwa odwróciła się plecami do polityki, plecami do polityków i plecami do życia. Wtedy i media i politycy mają wolne ręce, nie tylko  ręce, mogą mówić, i pisać i robić, co chcą, bo społeczeństwo nie jest tym w ogóle zainteresowane.
Raz jeszcze popatrzmy o czym mówią i piszą media, nawet te nasze. Polska i Polacy niewiele ich interesują. Ich interesuje ciągle co bredzi p. Wałęsa, prof. Niesiołowski, czy mgr Korwin-Mikke. Albo p. Ogórek.
Ich interesują przezroczyste urny i kamery w każdym lokalu wyborczym, a np. 1-mandatowe okręgi wyborcze i w ogóle zmiana istniejącego prawa wyborczego to nikogo nie interesuje. No, bo przy obecnym składzie Sejmu nie da się przeprowadzić żadnych zmian. Ta odpowiedź usprawiedliwia wszystko. Można już nic nie robić, nie myśleć, wystarczy tylko udawać, że się wszystko wie, że jak wygramy, to będzie lepiej.
Komu lepiej? Jak może być lepiej, skoro naród jest w rozsypce. Poginęły drogowskazy. Wodzowie się nie rodzą. Zła przybywa, a dobra ubywa.
A przecież musi być odwrotnie. Zła ma ubywać a dobra przybywać.
Nie słyszałem, żeby p. Kaczyński mówił o tym, że p. Andrzeja Duda musi wygrać w I turze. Może nawet to i lepiej, że o tym nie mówi, bo przecież tu nie chodzi o słowa, tylko o czyny.
Co robić, żeby p. Duda wygrał te wybory w I turze? Odpowiedź jest prosta.  Trzeba pobudzić do działania 15 mln Polaków, którzy dotychczas nie brali udziału w wyborach. Trzeba umożliwić udział w wyborach, bez żadnych dodatkowych ‘wymagań’, czytaj przeszkód, 20 mln. Polaków mieszkających poza krajem. Nie słyszałem, żeby ktoś z PiS-u zainteresował się, nie mówię zajął się, ale przynajmniej zainteresował się tymi problemami.
Moja odpowiedź na tytułowe pytanie jest następująca.
Niewola partyjna panująca ciągle w Polsce, z jednej strony kreuje i konserwuje nierobów, złoczyńców, zdrajców i złodziei, z drugiej strony zniechęca naród do aktywnego udziału w życiu państwa i narodu.
Duch narodu upada, bo naród zapomniał o Bogu, a Kościół katolicki zapomniał o narodzie.
Wyjście jest takie.
Trzeba, aby narody Europy wyzwoliły się z niewoli takich patriotów, jak p. Tusek, Hollande, czy Putin. Tu nie chodzi o rewolucje i mordy polityczne, tylko o gorącą modlitwę, i raczej nie o nawrócenie polityków, ale o nawrócenie narodów. Narody muszą przejąć władzę w swoich państwach. Wybory mają być przede wszystkim uczciwe, a mogą nawet nie być demokratyczne, bo to fałsz i nic więcej. Narody muszą wybierać swoich reprezentantów, a nie tylko glosować na kandydatów partii politycznych.
I wtedy z Bożą pomocą i opieką matki Bożej będzie nam łatwiej rugować zło z naszych krajów, bronić i tworzyć dobro.
Bo przecież tu nie chodzi o to, żeby wybory wygrała ta czy inna partia polityczna. Tu chodzi o to, aby dobro zwyciężyło zło, aby dobra przybywało a zła ubywało, nie tylko w Polsce, ale i w pozostałych krajach Europy. Sami niewiele osiągniemy.
A zadanie na dzień dzisiejszy i na jutro, to nie jest budowa pomników, czy sadzenie dębów, tylko odsunięcie od władzy złoczyńców, zdrajców i złodziei, wybranie na ich miejsce prawdziwych reprezentantów narodu, i zachęcenie narodu do wzięcia na swoje barki odpowiedzialności za odbudowę i rozwój Polski.
A, Ty, przyjacielu, jak widzisz dzień dzisiejszy i jutro Polski i Polaków? 

No comments:

Post a comment