Tuesday, 31 May 2016

Dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia - Kościół i Naród (1)



Wprowadzenie
Zastanawiamy się od dłuższego już czasu nad brakiem polskich elit. Brakuje tych elit w kraju, brakuje ich również poza krajem, w szczególności brakuje ich u nas w Kanadzie. Chociaż problem jest bardzo trudny i przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele, to wydaje mi się, że właśnie analizując nauczanie Prymasa Tysiąclecia, a w szczególności Jego rozważania poświęcone Narodowi i Ojczyźnie, łatwiej nam będzie zrozumieć przyczyny i znaleźć rozwiązania tych problemów. Z tych rozważań wynika, że nie będzie polskich elit, jeśli nie będzie silnego polskiego Kościoła. Aby zbudować elity, jak w każdej pracy konstrukcyjnej trzeba je budować od fundamentów, a nie od komina. Aby taka ludzka konstrukcja była trwała i prawdziwie polska trzeba ją budować na Boskich a nie na ludzkich fundamentach.

O tych wszystkich problemach mówił do nas Polaków nie raz, św. Jan Paweł II. W jednej ze swoich katechez zatytułowanej “Zaangażowanie na rzecz lepszej przyszłości człowieka” cytuje opis ewangelicznej burzy nad jeziorem, kiedy uczniowie z wielkim strachem wołali : “Mistrzu, Mistrzu, giniemy !”. A Chrystus ich wtedy spokojnie pyta: “Gdzie jest wasza wiara?”.
Czasy, w których żyjemy, przypominają właśnie taką burzę nad jeziorem, a troska o naszą wiarę jest ciągle aktualna. Jezus ciągle stawia nam to zasadnicze pytanie: “Jaka jest wasza wiara?”. „Jaka jest twoja wiara?”
Do młodzieży zgromadzonej na Polach Lednickich w wigilię Zesłania Ducha Świętego - 2 czerwca 2001 roku, Ojciec Św. Jan Paweł II skierował następujące słowa:
Drodzy młodzi Przyjaciele,
U początku nowego tysiąclecia, gdy wciąż jeszcze radujemy się owocami Wielkiego Jubileuszu, ze szczególną mocą docierają do nas słowa, które Pan Jezus skierował kiedyś do Piotra:
“Duc in altum !” – Wypłyń na głębię !
To wezwanie, wypowiedziane u brzegów Jeziora Galilejskiego, miało sens praktyczny –  była to propozycja, aby Piotr odbił od brzegu i mimo zniechęcenia raz jeszcze zarzucił sieci.
Równocześnie jednak miało ono głeboki sens duchowy: było zachętą do wiary. Tak właśnie zrozumiał je Piotr i zawierzył: “Panie, (...) na Twoje słowo zarzucę sieci” (Łk 5, 5). To zaś zawierzenie stało się fundamentem apostolskiej misji, jaką Chrystus przekazał Piotrowi, mówiąc:
“Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił” (Łk 5, 10).
“Duc in altum !”. Dzisiaj te Chrystusowe słowa kieruję do każdego i każdej z Was:
Wypłyń na głębię !
Zawierz Chrystusowi, pokonaj słabość i zniechęcenie i na nowo wypłyń na głebię !
Odkryj głębię własnego ducha. Wnikaj w głębię świata. Przyjmij słowa Chrystusa, zaufaj Mu i podejmij swą życiową misję. Ludzie nowego wieku oczekują Twojego świadectwa.
Nie lękaj się !
Wypłyń na głębię - jest przy tobie Chrystus!

Na początku tego nowego tysiąclecia musimy wszyscy z odwagą i nadzieją, pomimo wielu trudności i zagrożeń, podjąć to papieskie wołanie. Nasza wiara jest zagrożona. Nasza katolicka, tradycyjna rodzina jest zagrożona. Nasze życie i nasze zdrowie jest zagrożone. Prawda, Miłość i Służba są zagrożone. Nasze nadzieje na lepsze jutro są zagrożone.
Ale o tych problemach mówił do nas także Prymas Tysiąclecia. Tylko, że my nie słuchaliśmy, ani Papieża ani Prymasa. Ale nigdy nie jest za późno na naukę u tych dwóch Wielkich Nauczycieli i Ojców Narodu polskiego. Pora już odłożyć na półki piękne albumy i obrazki a wczytać się w pisma Ojca św. Jana Pawła II i Prymasa  Tysiąclecia, ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego.

Aby zrozumieć i wprowadzić w życie prymasowskie i papieskie nauczanie, musimy nauczyć się słuchać, słuchać i ufać mądrzejszym od nas. Przez lata całe, począwszy od II wojny światowej, aż po dzień dzisiejszy, ‘uczono’ nas, aby nie słuchać naszych ‘przywódców’. I to nam chyba weszło w krew. Któż z nas słuchał tow. Bieruta, czy tow. Gomułkę, a potem tow. Gierka, czy Jaruzelskiego? Nawet towarzysze partyjni pokpiwali sobie ze swoich ‘wodzów’.  Nie słuchaliśmy także naszych nauczycieli w szkole. A potem nawet własnego ojca lub matki, którzy wstąpili do partii. I tak krok po kroku nie słuchaliśmy i nie słuchamy nikogo. Ucierpiał na tym i ks. Kardynał Prymas i ks. Kardynał Wojtyła. Ale najwięcej ucierpieliśmy i straciliśmy my, naród polski. W ostatnich latach może jeszcze większe spustoszenie w naszych umysłach i sercach dokonali ‘mędrcy’ spod znaku ‘rupta co kceta’ i wszechwiedzące dziennikarzyny.
Pora już otrząsnąć się z tego nalotu i zacząć na nowo pobierać nauki u najlepszych naszych nauczycieli. Nie ma chyba takiego drugiego narodu, który miałby tak wspaniałych nauczycieli, jak naród polski. 
Kochajmy i uczmy się żyć według wskazań św. Jana Pawła II, ale nie zapominajmy o Wielkim Prymasie Polski, Sł.B ks. Stefanie kardynale Wyszyńskim. To nie kto inny, tylko właśnie Ojciec św. Jan Paweł II, nazwał ks. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasem Tysiąclecia. A to po prostu znaczy, że w tysiącletniej historii Kościoła katolickiego w Polsce, większego Prymasa nie było.
To nie kto inny, tylko Ojciec św. Jana Paweł II powiedział, że nie byłoby Papieża – Polaka gdyby nie ks. Prymas Wyszyński. A być może nie byłoby i Polski, a napewno nie byłoby takiej Polski jaką mamy obecnie, gdyby nie Prymas Wyszyński.
            Jego nauczanie jest ciągle aktualne.

1 comment:

  1. Oprzeć się na nauce Kościoła ,to znaczy oprzeć się na wielkim kłamstwie ,to znaczy zrezygnować z poszukiwania Prawdy. Nie ma w Polsce elit bo mózgi zostały wyjałowione przez setki lat religijnej głupoty.

    ReplyDelete