Wednesday, 31 August 2016

Walczymy ze złem! (5)



„Nie daj się zwyciężyć złu,
ale zło dobrem zwyciężaj”

św. Paweł
            Dlaczego zło znalazło tylu ‘przyjaciół’ w Polsce? Zwrócę uwagę na dwie, moim zdaniem główne przyczyny. Jedną jest nasza niewiedza a drugą nasza bierność i niechęć lub nieumiejętność stawiania oporu.
            Kiedyś próbowano nas przekonywać, że ‘byt kształtuje świadomość’. Dzisiaj złoczyńcy doszli do wniosku, że łatwiej będzie nas otumanić stosując hasło – kit kształtuje świadomość! I wciska się nam kit wszędzie. 

Najboleśniej widać to na przykładzie zdrowia i medycyny. Ministerstwo niby zdrowia więcej mówi o pieniądzach i tzw. lekarstwach niż o zdrowiu. Przecież nasze pieniądze, które wydaje się nam, że przeznaczamy na nasze zdrowie, właściwie przeznaczamy na pensje dla lekarzy, na tzw. lekarstwa (w tym na pensje dla aptekarzy) i na tzw. system zdrowia, czyli pensje dla urzędników i firm ubezpieczeniowych.
            Nawet hasło – rupta co chceta – też nas otumania, bo przecież ono mówi nam, że nie musisz myśleć, że nie musisz się zastanawiać nad tym co i jak robić, możesz dzisiaj robić tak a jutro zupełnie na opak – nie przejmuj się nikim i niczym – najlepiej przestań w ogóle myśleć.
            Wydaje mi się, że ciągle jeszcze aktualnej jest w Polsce stare hasło z Teatru STS w Warszawie – myślenie ma kolosalną przyszłość!
            Więc, zostaw je na potem.
            Do tej parafii zaliczyłbym także nowosłowa takie, jak aborcja, eutanazja, czy lemingi. One też mają wpływ na nasze pojmowanie rzeczywistości i na nasze działania. Słowa nam obce, i jeszcze długo będą nam obce. Tym tłumaczę brak wielkich sukcesów i co najważniejsze zwycięstwa w walce o życie. Inaczej bije nasze polskie serce, i pewnie długo jeszcze tak bić będzie, kiedy mówimy zamiast – aborcja – mordowanie nienarodzonych dzieci, zamiast – eutanazja – uśmiercanie starszych i nieuleczalnie chorych. Dla mnie słowo – leming – też niewiele mówi. W to miejsce pojawia mi się słowo –zaślepienie – otumanienie – czy – gamoń – czyli ktoś, kto w otumanieniu podąża za kimś, kto go otumanił, a potem już bezmyślnie brnie dalej sam.
            Skończyłem właśnie czytanie książki o Szwedach. Łza się w oku kręci do czego ci ludzie doszli. Ale mają jedną cechę, której nam nie tylko brak, ale posiadamy jej pełną negację, czy degenerację może.
            Szwedzi potrafią ze sobą rozmawiać, dyskutować, z szacunkiem dla drugiej osoby. Popatrzmy, co się u nas wyprawia, w Sejmie, czy w internecie, czy w telewizji, nawet w TVP. Przecież tam nie ma żadnej rozmowy, żadnej dyskusji. Chamstwo i nic więcej. Każdy z ‘dyskutantów’ myśli o tym, co by jeszcze wyszczekać. Żaden nie słucha tego, co mówią inni, tylko czeka, żeby się dorwać do głosu. W dyskusjach szwedzkich, jeśli wierzyć autorce tej książki, nawet bywają dłuższe przerwy, cisza, kiedy uczestnicy myślą nad tym, co ktoś powiedział, proszą o wyjaśnienie, gdy czegoś nie zrozumieli, bądź myślą nad tym, co sami powinni teraz powiedzieć, uwzględniając głos poprzednika.
            Tego się człowiek nie nauczy na żadnych przyspieszonych kursach. Tego się powinni uczyć już dzieci w szkole. Przy okazji jeszcze jedna uwaga. Dzieci w szkole powinni też uczyć się kultury, odwagi i umiejętności prezentowania swoich myśli publicznie. Kiedyś uczyliśmy się w szkole recytowania krótszych i dłuższych wierszy na pamięć. Nie wiem, czy to się jeszcze robi. A od tego należało by zacząć. I to nie dwie czy trzy osoby w klasie, ale wszystkie dzieci powinny uczyć się publicznych wystąpień i mieć wiele okazji, aby to robić, aby nabrać odwagi i umiejętności.
            Zarówno walkę ze złem, jak i naukę dobra trzeba rozpocząć od najmłodszych lat.
            W świecie i w Polsce też toczy się walka ze złem, jakim jest cała ideologia gender. Aby tę walkę wygrać, a przedtem jeszcze, aby wziąć w niej rozumny i aktywny udział trzeba najpierw wiedzieć, co się kryje za tym obcym nam terminem. Dopiero zapoznanie się z wykładem ks. prof. Dariusza Oko otworzyło mi i oczy i rozum na to zło.
            Zapraszam do wysłuchania tego wykładu:
            Jeszcze tylko wspomnę o jednej podstawowej broni w walce ze złem. Tą bronią jest modlitwa. Dopiero wiedza, odwaga i modlitwa daje nam nadzieję na zwycięską walkę z każdym złem.

No comments:

Post a comment