Sunday, 23 October 2016

DPT – Rodzina Bogiem silna! (13 - zakończenie)



Wielka rzesza katolików w Polsce, stanowiąca ponad 90% ludzi ufających Ewangelii i oglądających się na Kościół, musi się spotkać z szacunkiem dla swej wiary i zasad ewangelicznych.

            Nie możemy być w naszej Ojczyźnie ateizowani, zwłaszcza siłą, przemocą, przez stwarzanie takich sytuacji, w których dzieci nasze nie słyszą w szkole nic o Jezusie Chrystusie ani o Ewangelii, a historia Kościoła w Polsce jest albo przemilczana, albo też zniekształcona.

            Dzieci Boże! W Ślubach Jasnogórskich zobowiązaliśmy się do wierności małżeńskiej, aby chronić rodzinę od rozbicia i rozwodów, oraz do wychowania młodego pokolenia w duchu chrześcijańskim, zgodnie z prawami rodziny.
            Dlatego też w Polsce nie może istnieć praktyka ułatwiania rozwodów. Była ona kiedyś bardzo liberalnie stosowana.


            Dzisiaj już dostrzeżono, że za dużo mamy rodzin rozbitych, za dużo opuszczonych matek, za dużo wałęsających się bezkarnie ojców, którzy porzucili swoje rodziny, za dużo dzieci sierocych.
            To wszystko osłabia spoistość religijną i narodową a nawet państwową.

            Zobowiązani do obrony trwałości węzłów małżeńskich i życia rodzinnego, mamy prawo oczekiwać, że będą usunięte wszystkie środki rozluźniające te więzy.
            Mamy prawo oczekiwać, że będą zrewidowane prawa i podporządkowane interesom całości i zwartości rodziny, bo to jest fundamentem zwartości Narodu. A Naród polski, dzięki Bogu, jest narodowo niemal jednolity. Dzięki tej wewnętrznej spójności i jedności może wesprzeć również społeczność państwową.

            Mamy prawo również oczekiwać poszanowania prawa rodziców do wychowania swoich dzieci. Nie można stosować gwałtu i narzucać wychowania świeckiego i niereligijnego, wbrew woli rodziców.
            Rodzice przez współdziałanie ze Stwórcą powołują do życia nowego człowieka. I do nich należy prawo wychowania dzieci, zgodnie z ich przekonaniem.

            A szkoła, jak powiedzieliśmy to już bardzo dawno, musi być narodowa. To znaczy ma wychowywać tak, jak Naród sobie tego życzy, a nie takie czy inne ministerstwo, tacy czy inni referenci i urzędnicy. Oni są na służbie wychowania narodowego, a nie odwrotnie. Oni nie są dyktatorami wychowania. Do rodziców należy cała duchowość wychowania.
            Przypominaliśmy to już w Ślubach Jasnogórskich i dlatego jesteśmy przeciwni głosicielom wychowania bez religii, zwłaszcza głosicielom demoralizacji w szkołach, przez tak zwane wychowanie seksualne.

            Raz po raz powtarzam, że Naród nasz wychowany na kulturze chrześcijańskiej, zachodniej, na kulturze łacińsko-rzymskiej, Naród, który ma tak wielkie bogactwo kulturalne, ma prawo tak się urządzić we własnej Ojczyźnie, aby w Polsce sprawiedliwość była sprawowana w duchu Ewangelii Chrystusowej i wzmacniana przez miłość chrześcijańską.     Tylko ta droga prowadzi do społecznego pokoju życia i współżycia.
(Jasna Góra, 3.05.1977)

            Czego nam jeszcze trzeba?
Wydaje mi się, że nie przywiązujemy należytej wagi do walki o polską rodzinę. Walczymy, niby walczymy, ale efektów tej walki, a nawet więcej, samej tej walki nie widać gołym okiem. Musimy to zadanie postawić na czołowym miejscu, bo przegramy Polskę.
Nie jest moim zamiarem, ani jawnym, ani ukrytym, aby uświęcone przez wieki hasło nasze Bóg-Honor-Ojczyzna, wyeliminować, czy nawet zastąpić nowym hasłem, zapożyczonym od Włochów, Bóg + Ojczyzna + Rodzina (B + O + R). Ale musimy zdawać sobie sprawę z tego, że wojna, jaką od kilku już lat prowadzą z narodem polskim siły ciemności, siły zła, obejmuje właśnie te trzy fundamenty: wiarę naszą katolicką, patriotyzm i tradycyjną katolicką polską rodzinę.
            Dlatego to hasło, B + O + R, jest nam obecnie bardziej potrzebne niż … Honor. Nie musi to oznaczać, że zapominamy w ogóle o honorze. To ma oznaczać tylko tyle, że na obecne czasy, utrzymanie naszej katolickiej wiary w Polsce, utrzymanie niepodległości naszej Ojczyzny, zależy bardziej od obrony polskiej katolickiej rodziny, niż od naszego honoru, jak by go nie rozumieć.
            Jeżeli nie obronimy naszej polskiej i katolickiej rodziny, to nie obronimy również naszej niepodległości, i nie obronimy też naszej katolickiej wiary. Zostanie nam wtedy tylko Honor.
Czy mogą być dla Polaka na tym świecie ważniejsze sprawy od obrony tych trzech fundamentów, Bóg + Ojczyzna +Rodzina, od których zależą losy i Polski i Polaków, a nawet losy innych narodów w Europie?
            Czy mogą?

No comments:

Post a Comment