Wednesday, 5 October 2016

DPT – Rodzina Bogiem silna! (7)


Obudźcie się! Ratujcie życie!
Wszak tu chodzi o życie Narodu!

Byłoby rzeczą tragiczną, gdyby Naród szanujący wolność, umiejący walczyć „za naszą i waszą wolność” sam dla siebie stał się grabarzem!
 


Rodzina jest największą siłą Narodu i największą gwarantką bytu narodowego. Bez mocnej, czystej, zwartej, zespolonej rodziny nie masz Narodu!
Jeśli kto chce pracować nad umocnieniem i zjednoczeniem Narodu, musi pracować przede wszystkim nad umocnieniem i zjednoczeniem każdej rodziny. To jest ten wielki program, który ma znaczenie niewątpliwie religijne, bowiem Bóg zapragnął na tej ziemi rodziny. Ale ma to również znaczenie narodowe.
Przekonaliśmy się już tyle razy, że nasza Ojczyzna, która przechodziła tak ciężkie doświadczenia, uratowana została dzięki temu, że życie Narodu chroniło się w rodzinach.
 I gdy życia Narodu nie mógł pielęgnować ani Naród, ani państwo, bo były bezsilne, wtedy ratowali je rodzice.
(Droga życia, str. 210)


            Pasterz tej Stolicy woła dziś do was, woła do Stolicy i Diecezji, woła do całego Narodu:
Obudźcie się! Ratujcie życie!
Wszak tu chodzi o życie Narodu!
Zginajcie kolana przed każdym rodzącym się życiem, przed każdym dziecięciem, Wy, rodzice, lekarze, pielęgniarki, Wy, rządzący dziś Narodem, wszyscy, od góry do dołu, którym powierzona jest straż życia w Narodzie, którzy macie prowadzić go ku życiu, nie ku śmierci i zagładzie!
Uczcie się obyczajów ludzkich, betlejemskich,
nie herodowych!
Szanujcie życie!
(Warszawa, 25 grudnia 1959)

             
Pragnąłbym, aby rodzina, która w najtrudniejszych chwilach Narodu zawsze zdawała egzamin i za natchnieniem Kościoła dobrze Narodowi służyła, i dzisiaj była najcenniejszym skarbem Ojczyzny.
Pamiętajcie, że były takie chwile w tej ziemi, gdy opiekę i moc całemu Narodowi dawały: rodzina i Kościół. Gdy wszyscy życzyli Narodowi śmierci, rodzina żyła dzięki naszym chrześcijańskim matkom i ojcom. Nie umierała, a dzięki niej – nie umierał Naród.
Żył w rodzinie!
Dziś ma ona wielu nieprzyjaciół.
Chociaż rodzina jest powołana do budzenia życia, zaczyna się dziś, niestety, mówić o jakiejś ‘rodzinie’, która by już życia nie dawała.
 Chociaż matka powołana jest do tego, aby z niej było życie, często mówi się dzisiaj w obłędny sposób o jej ‘prawie’ godzenia w życie.
Chociaż społeczny rozwój ludzkości wypowiada się dzisiaj przeciwko wszelkim ‘prawom’ pozbawiania życia, a ustroje prawne zmierzają do tego, aby obywateli więcej śmiercią nie karać, jakieś nieporozumienie sprawia, że matkom przyznało się prawo do wymierzania śmierci własnym dzieciom nienarodzonym.
Musimy to uznać za obłęd!
Ktokolwiek głosiłby, czy to w prasie, czy w książce, że na ziemi polskiej istnieje prawo zabijania, niech wie, że godzi we własną matkę i w życie Narodu, że uśmierca własny Naród. Rodzina jest miejscem, gdzie życie się rodzi, a nie umiera.
Chrońcie się wszyscy, zwłaszcza Wy, Matki, wszelkich pokus i podszeptów, które by z Was, matek życia, czyniły matki śmierci.
 (Gniezno, 26 kwietnia 1959)


Byłoby rzeczą tragiczną, gdyby Naród szanujący wolność, umiejący walczyć „za naszą i waszą wolność” sam dla siebie stał się grabarzem!
            Lekarz nadal musi pozostać lekarzem – obrońcą życia, a nie mordercą i grabarzem!
         Pielęgniarka nadal ma stać godnie w swej zaszczytnej służbie życiu, z wzorem Maryi, Świętej Bożej Karmicielki, Pierwszej Pielęgniarki Boga-Człowieka.
         Matka ma pamiętać, że jeszcze w Raju nazwano ją matką życia, nie śmierci.
         Ojciec musi wiedzieć, że zasadniczym nakazem jego pracy i powołania jest służba rodzinie!
         Społeczeństwo musi pamiętać, że największym jego skarbem jest rodzina. Jeśli cała polityka społeczna i ekonomiczna Narodu ma być zdrowa, musi być polityką rodzinną, która przyznaje rodzinie coraz większe prawa i stwarza jej coraz lepsze warunki bytowania.
         Architekci, inżynierowie muszą budować nie klatki na kury, ale gniazda rodzinne.
 (Warszawa, 27 grudnia 1959)

No comments:

Post a Comment