Sunday, 16 October 2016

O zmianie na lepsze



‘Tylko prawda jest z każdej swej strony taka sama’
Seneka

Z Bożą pomocą
prawdą, dobrem, pięknem,
mądrością i odwagą,
można pokonać każde zło

PiS miał co najmniej kilka lat, aby się należycie przygotować do przejęcia władzy nad Polską i Polakami. Przygotować się tzn. przygotować projekty odpowiednich zmian w każdej dziedzinie naszego życia i przygotować ludzi, którzy jeśli Pan Bóg zezwoli, wcześniej, czy później będą te projekty realizować.
Czy taką pracę zrobił, czy nie, nie wiem? Ale chciałbym wiedzieć i mam nadzieję, że każdy Polak zatroskany o losy Polski i Polaków też chciałby wiedzieć, a przynajmniej powinien chcieć, moim zdaniem.
Przyjmuję, że takie zadania nawet, jeśli zostały podjęte, to nie zostały należycie wykonane. Czekają, więc ciągle na pełną realizację. 
Pan Bóg w miłosierdziu swoim raz jeszcze przyszedł Polsce i Polakom z pomocą. Dopuścił do władzy polskich patriotów. Ale, niestety, nie przygotowanych należycie do pełnienia tych zadań.

Jednak to nie my, obywatele, wybieramy posłów i senatorów. I nie my, obywatele, wybieramy premierów i ministrów. Chociaż wmawia się nam już od wielu lat, że posłowie i senatorowie to nasi reprezentanci a premier i ministrowie to nasza władza.
Jest sprawą zrozumiałą, że chcielibyśmy, aby ci nasi władcy i reprezentanci byli lepsi od poprzednich i żeby wreszcie traktowali swoje obowiązki, jako służbę Polsce i Polakom, służbę dla dobra Polski i Polaków.  
Żeby zachowywali się i działali rzeczywiście, jako nasi reprezentanci i jako nasi władcy. Przypomnę tylko, że minister – to sługa, pomocnik, przynajmniej w języku łacińskim.
Niestety nie każdy rodzi się politykiem i nie każdego można wykształcić i wychować na polityka oraz nie każdy, komu się marzy być politykiem rzeczywiście musi nim zostać. Brakuje nam Polskiej Akademii Dyplomatycznej, kształcącej i wychowującej potencjalnych dyplomatów polskich oraz Polskiego Instytutu Obywatelskiego kształcącego i wychowującego potencjalnych liderów w społecznościach lokalnych, kandydatów na samorządowców.
Brakuje nam również instytucji, czy Instytutu, którego zadaniem byłoby ustawiczne dokształcanie społeczeństwa w jego obowiązkach i prawach względem państwa i narodu, względem władz lokalnych i instytucji państwowych i społecznych. A, jeśli istnieją to tylko z nazwy a nie z rzeczywistej działalności.
Bo nawet najlepsi politycy wymagają stałej ‘opieki’, czytaj kontroli ze strony nas, obywateli. Wszystkie działania naszych wybrańców muszą być pod naszą, obywatelską kontrolą. Taką rolę mogłyby i powinny także pełnić patriotyczne media, ale niestety, jak widzimy gołym okiem, nie prędko się tego doczekamy.
Uzasadnienie takich działań jest chyba dość oczywiste. Nie wszyscy rodzą się aniołami, nie wszyscy godzą się z tym, że władza, to służba. A skoro to oni są służbą, a my, obywatele, władzą, więc z obowiązku powinniśmy opiekować się naszymi służbami.
Chcę wyraźnie podkreślić, że mam tu na myśli społeczność obywatelską wspierającą władzę, a nie żadną opozycję przeciwko istniejącej władzy, jak to ma miejsce obecnie. Zresztą i tutaj potrzebne są zmiany na lepsze. Bo głównym zadaniem opozycji nie powinno być utrudnianie sprawowania władzy w państwie, czy wręcz, jak to mamy dzisiaj, działania wrogie, antypolskie. W ogóle uważam, że partie polityczne, jeśli jeszcze przez jakiś czas muszą istnieć nie mogą prowadzić działalności antypolskiej. Takie partie powinny być zdelegalizowane. Szczególnie, że są zazwyczaj finansowane przez nas, obywateli. To jest skandal.
Nasza historia ostatnich lat, a nawet i wieków nauczyła nas, naród, przeciwstawiać się władzy, ponieważ często władza była przeciwna narodowi. Tego nie zmieni się z dnia na dzień. To nie zmieni się samo przez się. Tu jest potrzebny ogromny wysiłek edukacyjno-wychowawczy, aby to zło, które tkwi w nas obywatelach, zastąpić dobrem, sprzeciwianie się władzy, zastąpić współdziałaniem dla dobra Polski i Polaków.
Zdrajców, złoczyńców i złodziei też w naszych dziejach nie brakowało, także w ostatnich latach. Zło jest wszędzie i w nas i wokoło nas. I kusi każdego, naszych reprezentantów i naszych władców również.
Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, od p. Jarosława Kaczyńskiego, że, cytuję z pamięci - a polityka jest z natury rzeczy grzeszna. A my byśmy chcieli, żeby w Polsce polityka była polska i była bez grzechów ciężkich na początek.
Obywatele muszą szanować władzę, ale władza musi najpierw szanować obywateli. Naród polski przeżywa w ostatnich latach wielki kryzys. Naród, każdy naród, aby mógł rozwijać się szczęśliwie i wszechstronnie, oprócz wodzów politycznych potrzebuje również wodzów duchowych, a szczególnie naród polski. Takich wodzów jak w przeszłości marszałek Józef Piłsudski i Prymas Tysiąclecia, ks. Stefan kardynał Wyszyński.
Żadna partia polityczna takiej roli pełnić nigdy nie będzie. Bo ich głównym działaniem, a może tylko efektem ubocznym ich działań jest dzielić, antagonizować naród a nie łączyć.
Z drugiej strony, jesteśmy narodem szczególnie wyróżnionym wśród wszystkich narodów świata. Nie ma drugiego takiego narodu na świecie, który miałby takich nauczycieli, wychowawców, wodzów duchowych i orędowników w niebie, jak nasz naród. Św. Jan Paweł II, św. s. Faustyna Kowalska, Sł. B. ks. Stefan kardynał Wyszyński i orszak naszych świętych i błogosławionych.
Tylko ciągle jeszcze nie nauczyliśmy z ich wielkiego patriotycznego i duchowego dziedzictwa korzystać. A przecież program odnowy narodu polskiego, odbudowy jego piękna, mądrości i siły duchowej zapisany jest w Ślubach Jasnogórskich Narodu Polskiego. Bez realizacji tego programu ani państwo, ani naród polskich nie osiągną celów, które przed nami postawił Pan Bóg, a które zapisane są wyraźnie w „Dzienniczku” św. s. Faustyny Kowalskiej.
Nie będę analizował tych problemów, z którymi mamy obecnie do czynienia w naszym kraju, bo mnie na to nie stać. Wezmę tylko pod uwagę ostatni przykład dotyczący projektu CETA i TTIP. I tutaj kilka cytatów z relacji programu p. Jana Pospieszalskiego p.t. WARTO ROZMAWIAĆ, poświeconemu właśnie tym projektom. Zob. http://www.eczyzo.com/2016/10/ceta-uzasadnione-obawy-czy-bezpodstawne_13.html.
„Jak zauważył Jan Pospieszalski tekst umowy CETA liczy ponad 2 tys. 300 stron. Toteż niewiele osób było w stanie przeczytać ją w całości”.
„Nikt oprócz mnie nie pofatygował się, by te dokumenty zobaczyć. Byłem jedynym posłem, który to zrobił — stwierdził Dominik Tarczyński z PiS.
W programie przypomniano, że polityka handlowa jest na mocy traktatów unijnych w rękach Komisji Europejskiej, więc to jej urzędnicy prowadzili negocjacje. Nie członkowie rządów”.
 „Dr Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich zauważył, że ministerstwo Rozwoju nie upubliczniło dotąd żadnych ekspertyz na temat umowy”.
„Wiceminister Kwieciński zapewniał, że takie ekspertyzy zostały wykonane, choć nie są na razie dostępne”.
„Andrzej Gwiazda zauważył, że jest wątpliwe by nawet przed ratyfikacją parlamentarzyści zdołali się zapoznać z całością umowy. Jego zdaniem będzie ona otwarciem drzwi dla GMO”.
„Podobne obawy wyrazili rolnicy, których wypowiedzi zaprezentowano w studio”.
Moje wnioski wynikające z tej relacji oraz z wysłuchania spotkania w Klubie Ronina na ten temat (zob. http://www.eczyzo.com/2016/10/p-rafa-gorski-i-p-marcin-wojtalik-o.html) są przygnębiające. Nasi reprezentanci i nasi władcy podejmują decyzje, wygłaszają oceny nie znając tematu. Więcej, kryją przed nami, obywatelami swoją niewiedzę, i co gorsza, kryją przed nami prawdę, której i sami nie znają.
Ministrów, posłów, ambasadorów można wymienić, ale narodu wymienić się nie da. Naród trzeba szanować, słuchać i wychowywać. A wychowywać to znaczy także, rzetelnie informować.
Bez patriotycznych mediów, bez patriotycznej edukacji i bez troski Kościoła o ducha narodu nie uratujemy Polski. A właśnie te trzy zadania to moim zdaniem najsłabsza część tej tzw. dobrej zmiany.
Naszym reprezentantom i naszym władcom musimy zaproponować dodatek do tej zmiany. Musimy wesprzeć ich dobre zamiary i pomóc wyeliminować wszelkie zło z ich poczynań, poprzez domaganie się prawdy o ich działaniach. Ta władza i ta nasza reprezentacja w Sejmie i w Senacie, muszą być lepsze, dużo lepsze od tych poprzednich ‘władców i reprezentantów’. I to zależy nie tylko od nich samych, ale także a może nawet przede wszystkim, od nas, obywateli zatroskanych o dobro państwa i narodu polskiego.
Nie wystarczy tylko im ufać, nie wystarczy tylko ich słuchać, nie wystarczy tylko ich popierać, trzeba jeszcze od nich wymagać, trzeba jeszcze ich nauczyć, aby i oni nas słuchali i szanowali, nie tylko przed wyborami, ale przede wszystkim po wyborach. Bo tylko razem z nami mogą służyć Polsce i Polakom, tylko razem możemy uratować i odbudować naszą wymarzoną, lepszą Polskę.
Takiej zmiany na lepsze nam jeszcze brakuje.


P.S.
Trzeba ciągle przypominać naszym reprezentantom i naszym władcom, że odpowiadają nie tylko przed historią, nie tylko przed wyborcami, ale przede wszystkim przed Panem Bogiem. Przed Bogiem nie ukryje się żadnego zła, żadnej zdrady.
 

No comments:

Post a Comment