Saturday, 29 October 2016

Polak Polakowi bratem – Stowarzyszenie „Bóg + Ojczyzna + Rodzina”



Z Bożą pomocą,
prawdą, dobrem, pięknem,
mądrością i odwagą
można pokonać każde zło

            Tak się szczęśliwie złożyło, że właśnie wczoraj późnym wieczorem dowiedziałem się przypadkiem, że organizowana jest w Warszawie Konferencja p.n. „Państwo Polskie a Polonia”.
            Zbyt mało czasu, aby przygotować pełny materiał na tę konferencję. Ale spróbuję przedstawić kilka myśli, co nie nowe, bo już niektóre publikowane były na moim blogu.
            Źle się dzieje, nie tylko w Polsce, ale i poza Polską też. Ale jednocześnie dodaję dla równowagi, że dobrze się dzieje zarówno w Polsce, jak i poza Polską, np. we Włoszech.
            Atakowane i niszczone są fundamenty naszej europejskiej, czytaj chrześcijańskiej cywilizacji. Walka z Bogiem, niszczenie ojczyzn, degenerowanie tradycyjnej rodziny i małżeństwa, mordowanie nienarodzonych dzieci i zabijanie ciężko chorych i starych ludzi, to tragedia i owoce walki zła z dobrem.
            Tej walki zła z dobrem przegrać nie możemy. A wygrać możemy ją tylko wtedy, gdy zamienimy ją na walkę dobra ze złem.
            Tak się szczęśliwie dla nas Polaków składa, że z woli Boga wszechmogącego otrzymaliśmy, jak żaden inny naród na tym łez padole nauczycieli i drogowskazy właśnie do tej walki. To Dziedzictwo św. Papieża-Polaka, „Dzienniczek” św. s. Faustyny Kowalskiej i Dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia, ks. Stefana kardynał Wyszyńskiego jest naszym skarbem, który czeka na wykorzystanie.
To zadanie nie tylko dla naszych władców i tzw. reprezentantów narodu, nie tylko dla tej, czy innej partii politycznej, ale jest to przede wszystkim zadanie dla każdego z nas, dla każdej Polki i dla każdego Polaka, mieszkającego zarówno w kraju, jak i poza krajem, dla każdej polskiej rodziny i dla całego polskiego narodu, dla Polaków w kraju i dla Polaków mieszkających poza krajem.
            Oburza mnie, że ciągle jeszcze w użyciu w Polsce jest terminologia rodem z PRL-u, która dzieli a nie łączy Polaków. To właśnie po to, aby dzielić Polaków wprowadzone zostały w PRL-u te dwa terminy – Polonia i Polonusy. Piszę o tym szerzej na moim blogu.
Pora już zapomnieć o tych terminach.
Wśród myśli Wielkiego Prymasa Polski znalazłem właśnie tę myśl, że właściwy porządek rzeczy, że właściwą hierarchię wartości dla każdego z nas i dla całego narodu, drogowskaz dla naszych zadań życiowych, można wyrazić tymi trzema słowami:
Bóg + Ojczyzna + Rodzina.
Jest to drogowskaz nie tylko dla nas Polaków, ale dla każdego narodu, który chce się podjąć walki dobra ze złem a przede wszystkim obrony tych trzech najważniejszych i najbardziej atakowanych fundamentów naszego życia.
Piszę o tym szerzej na moim blogu.

Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy zapoznawałem się raz jeszcze z Dziedzictwem Prymasa Tysiąclecia (Zob. http://www.eczyzo.com/p/dpt.html ), znalazłem w „Naszym Dzienniku” artykuł p. prof. Roberto de Mattei o sytuacji rodziny we Włoszech.
Jest tam bardzo piękna i na czasie myśl-hasło, które i my Polacy moglibyśmy przyjąć, jako swoje i zastąpić nim nasze wiekowe już hasło „Bóg – Honor – Ojczyzna”. To hasło, którym posługują się Włosi brzmi „Bóg – Ojczyzna – Rodzina”.
Stąd właśnie nasunął mi się pomysł, który chciałbym teraz przedstawić a mianowicie powołania do życia, nie wiem, stowarzyszenia, na pewno nie partii politycznej, o nazwie i haśle zarazem „Bóg + Ojczyzna + Rodzina”.
Takie stowarzyszenie działa już we Włoszech. A może już i w innych krajach, tego nie wiem.
Piszę o tym, dlatego, że moim skromnym zdaniem, jest to również metoda na uzdrowienie relacji w polskich rodzinach w kraju i polskich rodzinach poza krajem oraz relacji pomiędzy Polakami w kraju i Polakami poza krajem. A ponadto jest to broń do walki ze złem w nas i wokoło nas.
Mieszkam już ponad 30 lat w Kanadzie. Mamy tutaj kilka tzw. organizacji polonijnych. Moim zdaniem są one w dużym stopniu w tzw. opłakanym stanie. Należy do nich garstka Polaków. Nad nimi jest Kongres Polonii Kanadyjskiej, który ma stanowić parasol, jakie się przyjęło określać, nad tymi organizacjami.
Właśnie przed chwilą dowiedziałem się, że wybrano ‘nowego’ prezesa tego Kongresu.
Bo to dość ciekawy i pouczający materiał.
Moim zdaniem, żaden Kongres Polonii Kanadyjskiej, ani żadna z istniejących pod tym parasolem organizacji nie reprezentuje nas Polaków mieszkających w Kanadzie. I nie reprezentuje sobą takiej wartości i siły, aby kiedykolwiek stać się prawdziwą reprezentacją Polaków w Kanadzie. Polacy w ogromnej większości nie chcą i nie należą do tych organizacji.
Ta sytuacja wymaga radykalnych i istotnych zmian. Mam nadzieję, że taką siłą, która właśnie uzdrowiłaby relacje pomiędzy Polakami, i to nie tylko w Kanadzie, mogłoby być właśnie powołanie do życia nowej zupełnie struktury zrzeszającej nie pojedynczych członków, ale całe rodziny.
W ten sposób mielibyśmy organizację, która łączy i wychowuje dzieci, młodzież i dorosłych, dając nadzieję, że organizacja ta będzie rozwijać się z pokolenia na pokolenie. Dzisiaj istniejące organizacje polonijne kurczą się raczej niż rozwijają.
Jest to na razie tylko pomysł, nawet nie projekt. Mam jednak nadzieję, że podstawy tego projektu można będzie opracować w niedalekiej przyszłości, afiliując ogniska tego stowarzyszenia przynajmniej w początkowym okresie tworzenia i rozwoju przy polskich parafiach. Tak, jak to czynili nasi rodacy za dawnych pionierskich czasów osiedlania się w Kanadzie.
Takie stowarzyszenia powinno również powstać w Polsce i współpracować w całej pełni z ogniskami poza krajem.
Polak Polakowi bratem – to hasło musi nabrać nowych życiowych wartości. Nie wolno nam już dłużej dzielić Polaków. Musimy się łączyć i to więzami trwałymi, mocnymi i prawdziwie polskimi. Bez Boga, bez wiary, bez miłości do Ojczyzny, bez polskiej tradycyjnej rodziny, nigdy Polacy nie będą Polakami, niezależnie od tego, czy mieszkają w Polsce, czy poza Polską.
Na patrona tego stowarzyszenia w poszczególnych krajach, gdzie mieszkają Polacy proponuję Sł. B. ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego, wielkiego polskiego patriotę, nauczyciela i obrońcę rodziny, ojczyzny i wiary. A na patrona całej tej struktury, składającej się, co daj Boże, ze wszystkich stowarzyszeń działających w poszczególnych krajach i w Polsce, proponuję św. Papieża-Polaka, Jana Pawła II.
Ufam, że z Bożą pomocą, prawdą, dobrem, pięknem, mądrością i odwagą można pokonać każde zło i odbudować zdrowe i trwałe relacje między Polakami, między polskimi rodzinami w poszczególnych krajach świata oraz z Polakami i polskimi rodzinami w kraju. Nasza katolicka wiara, miłość Ojczyzny, troska o pomyślność narodu i państwa polskiego oraz szacunek dla tradycyjnej polskiej rodziny są tego jedynym i pewnym gwarantem.
Tak nam dopomóż Bóg i Ty, Maryjo, Matko i Królowo nasza!

            Lektura uzupełniająca:

No comments:

Post a Comment