Sunday, 6 November 2016

KIEDY MÓWIĄ ZNÓW KAMIENIE - P. Kazimierz Józef Węgrzyn



świece płaczą po kościołach
znów rocznica listopada
czarne skrzydła noc opuszcza
niczym kruk na sercu siada

Matka Boża z ciemną twarzą
patrzy na nas zamyślona
coraz cięższe do noszenia
polskie berło i korona

w testamencie krwią pisanym
czas zaciera blade twarze
przed ołtarzem stos złamanych
jak chorągwie polskich marzeń


świece płaczą po kościołach
wiatr od wschodu nimi chwieje
osłoń Matko swymi dłońmi
jak te świece w nas nadzieję

w głąb las krzyży jak ściernisko
najbogatszy z naszych plonów
roztrwonione złote czasy
i dorobek Jagiellonów

w ocalonym krajobrazie
tylko Orzeł pręży szpony
chociaż zdrajcy go odarli
ze świetności i z korony

świece płaczą po kościołach
słychać tęskne rżenie koni
bo Marszałek znów w mundurze
polską szablą larum dzwoni !

bo Ojczyzna znów w niewoli
nieświadoma swego losu
popatrz Polsko ! prawdzie w oczy
to jedyny dzisiaj sposób

by zrozumieć podstęp wroga
co cię złotą gwiazdką mami
znów będziemy w chwili trwogi
tak jak zawsze….zawsze sami..!

znów listopad w mokrych włosach
zatrzaśnięta wieków brama
za kurtyną słychać chichot
nie skończony polski dramat

Twego cudu Matko Nasza !
krótka radość polskiej rzeczy
jak nie z tej to z tamtej strony
wróg nam wbija bagnet w plecy

to czerwony to brunatny
kat jak zawsze Naród rani
jak nie gułag to obozy
naszych dziejów twarz tyranii

i dziś Matko skargę naszą
mgłą listopad zapisuje
Smoleńsk parzy jak zniewaga
gdy nas kłamstwo policzkuje

wolność jeszcze nie spełniona
szatan się po Polsce krząta
czas już aby w naszym domu
po swojemu nam posprzątać

Smoleńsk dziś jak Targowica
Polska znowu rozkradana
znów egoizm i prywata
boli każda polska rana

Polska kłamców i złodziei
co paktują znowu z wrogiem
pod jarmułką myśl jak bagnet
walka z Krzyżem oraz Bogiem

podłe prawo demokracji
zatruwane obcym jadem
Matko u Twych kolan świętych
każdą myśl jak ciernie kładę

płaczą świece po kościołach
przeciekają krypt milczenie
słychać tętno Wielkiej Polski !
kiedy mówią znów kamienie

i nam trzeba słuchać głosów
spod kamieni Przodków naszych
bo zbyt wielu dzisiaj zdrajców
wrogów kłamców i Judaszy

podnieś Matko znów wysoko
Jasnej Góry płomień męstwa
byśmy doszli z Twym imieniem
do Ojczyzny i zwycięstwa !

bo jedynie Bóg i Honor !
i Ojczyzna naszą drogą
zaufajmy zatem Bogu
polscy święci nam pomogą !

bronić Polskiej Barykady
w podłych czasach zniewolenia
nie będziemy gnić w milczeniu
niech nas budzi głos sumienia !

świece płaczą po kościołach
tłum się w stallach w ławach chwieje
Cienie Polskich Duchów płaczą
wspominając dawne…dzieje…

świece płaczą po kościołach
słychać tęskne rżenie koni
bo Marszałek znów w mundurze
polską szablą larum dzwoni

Autor Kazimierz Józef Węgrzyn
Kontakt e-mail: kjw.poeta@op.pl
Stowarzyszenie Józefa Piłsudskiego „Orzeł Strzelecki” w Kanadzie 
dziękuje za współpracę z Autorem i Redakcją.
Komendant Grzegorz Waśniewski.

No comments:

Post a Comment