Thursday, 17 November 2016

Świat stanął na głowie?



Jest tysiące przykładów potwierdzających tę hipotezę, a może nawet i twierdzenie. Ja ograniczę się tylko do jednego przykładu z dowodem.
            Lekarz-aborcjonista. Lekarz-morderca. Lekarz-zabójca.
            Lekarz, to osoba posiadająca wiedzę i uprawnienia do leczenia ludzi i zwierząt. Taką definicję znalazłem w Google. Ciekawe jest jeszcze, co świat rozumienie przez leczenie. Wiedzę zostawiam poza kontrolą.
            Też korzystam z Google.
            Leczenie, terapia, kuracja – szereg czynności medycznych, z użyciem stosownych leków i aparatury, zmierzających do przywrócenia równowagi (homeostazy) organizmu dotkniętego chorobą lub kalectwem; postępowanie lekarskie, którego celem jest przywrócenie zdrowia choremu lub poprawa jego jakości życia.
            Chyba wystarczy się tylko ograniczyć teraz do pytania – jak ci trzej wymienieni na początku lekarze-złoczyńcy leczą, co oni leczą, kogo oni leczą?
            Nie widzę, żeby to, co oni robią dało się podciągnąć pod podaną definicję leczenia.
            Nawet nie da się tego zakwalifikować do tej ostatniej frazy – poprawa jego jakości życia?!
            Wniosek, to nie są lekarze. Należałoby więc nazywać ich odpowiednio – aborcjonista, morderca, zabójca. I ponadto wymienić ich uprawnienia stosownie do wykonywanych zbrodni. A może i tytuły na zbrodniarz-aborcjonista, zbrodniarz-morderca, zbrodniarz-zabójca.
            Mamy tysiące takich przykładów. Stąd rodzi się podejrzenie, że moja tytułowa teza-hipoteza jest błędna, bo ten świat po prostu nie ma głowy, stracił głowę, więc nie może stać na głowie.
            ???

No comments:

Post a Comment