Thursday, 15 December 2016

by ZDROWYM być (3)

ludzie nie umierają,
tylko popełniają
powolne samobójstwo
nie troszcząc się o swoje zdrowie

Zwróćmy jeszcze uwagę na dwa aktualne i popularne hasła. Jedno to wydłużanie ludzkiego życia a drugie to bezpłatne lekarstwa dla seniorów.
Czy rzeczywiście w tych hasłach kryje się troska o zdrowie społeczeństwa?
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że tak.
Gdyby naprawdę chodziło o wydłużanie ludzkiego życia, to mam nadzieję, że nawet nie kończąc studiów medycznych każdy zauważy, że ten zbożny cele należałoby rozpocząć nie od seniorów, jak to ma miejsce obecnie, ale raczej już od niemowlaków, a nawet od przyszłych matek.
O co więc tutaj chodzi? Moim zdaniem głównie o wyciąganie od ludzi pieniędzy. A ponieważ seniorzy mają i pieniądze i strach w oczach a niemowlaki ich nie mają, więc … medyczno-farmaceutyczna mafia a za nią minister i ministerstwo ‘zdrowia’ zaczyna troszczyć się o wydłużanie życia od seniorów.

Jeśli całe życie spędziliśmy beztrosko, jeśli chodzi o nasze zdrowie, to czy jest w ogóle sensowne zajmowanie się tym problemem u schyłku naszego życia? Owszem jest, bo niewątpliwie każdy z nas poczuje się lepiej, kiedy naprawdę zacznie troszczyć się wreszcie sam, na razie bez pomocy ministerstwa ‘zdrowia’ o swoje zdrowie.
Ale, gdybyśmy chcieli poważnie zatroszczyć się o wydłużanie ludzkiego życia, to należałoby go rozpocząć właśnie od przyszłych matek. A nawet jeszcze wcześnie od wprowadzenia tematyki zdrowego, naturalnego trybu życia w edukacji szkolnej. Mam tu na myśli nie tylko kilka słów przy okazji, ale nawet na cały szkolny przedmiot, czy program tej tematyki opracowany na poważnie dla starszych klas liceów.
To jest może nawet ważniejsze niż dwie poprzednie propozycje odnoszące się do niemowlaków i do przyszłych matek, bo obejmowałoby także chłopców, przyszłych mężów przecież. Nie można, bowiem tylko na barki matek wkładać tych wszystkich obowiązków. Szansa ich powodzenia, szansa zmiany, często gruntownej zmiany w odżywianiu, w zdrowym stylu życia, będzie dużo większa, gdy będzie zrozumienie i współdziałanie całej rodziny, a nie tylko matki.
Nie wiem, czy trzeba nawet oddzielnie omawiać jeszcze to drugie, równie fałszywe zatroskanie o zdrowie seniorów?
Jeśli na serio i uczciwie państwo zatroszczy się o wychowanie społeczeństwa od dziecka w duchu troski o zdrowy styl życia, to wtedy i dzieci, i rodzice, i babcie i dziadkowie też będą zdrowsi, więc zmniejszy się zapotrzebowanie na tzw. lekarstwa. Zmniejszą się również kolejki do lekarzy specjalistów od rozmaitych chorób.
Że to nie są tylko mrzonki, czy pobożne życzenia można przekonać się czytając wspaniałą książkę „Zdrowi stulatkowie” - John Robbins. Lub zapoznać się tylko z niektórymi z tych tematów czytając mój e-book p.t. „Hipokrates broni się sam …”.
Jeśli ktoś nie znajduje jeszcze w tych moich tekstach odpowiedzi na pytanie – dlaczego ja o tym piszę? – to spieszę donieść, że głównie po to, aby nasze aktualne władze, nie tylko ministerstwo ‘zdrowia’, ale i kilka innych ministerstw zainteresowało się i zajęło wyzwalaniem Polski i Polaków z niewoli medyczno-farmaceutycznej mafii.
Więcej na ten temat znajdziesz w moim e-booku p.t. „by ZDROWYM być”.
A, gdyby ktoś pomyślał, że pewnie i dlatego, żeby zachęcać do kupowania moich e-booków, to też ma trochę racji, ale z tym dodatkiem, że ja nie mam żadnej korzyści finansowej, dosłownie żadnej ze sprzedaży moich e-booków. Firma, która wydała wszystkie moje e-booki zmieniła nagle już jakiś czas temu reguły współpracy z autorami, więc rozstaliśmy się. A księgarnie, które sprzedają moje e-booki (jeśli w ogóle sprzedają, bo tego nie wiem) jeszcze nie wpadły na pomysł, aby podzielić się ze mną zyskami z tej sprzedaży.
Robię, więc to wszystko tylko po to, abyśmy zdrowi byli na ciele, na umyśle i na duszy, bo Polka i Polak, to dla mnie C + U +D!
Więc jeśli się rozumiemy i ufamy sobie wzajemnie, lub niebawem to nastąpi, to bardzo proszę o włączenie się do tej walki dobra ze złem w Ojczyźnie naszej. Bo sam tej walki nie wygram, ale razem możemy przynajmniej nasze rodziny i rodziny naszych znajomych, przyjaciół i sąsiadów wyzwolić z niewoli troski o ‘zdrowie’ pojmowanej kłamliwie i fałszywie i wprowadzić je na drogę zdrowego naturalnego życia. A może także ‘zachęcimy’ nasze władze, głównie ministerstwo jeszcze ‘zdrowia’ do zajęcia się tym problemem, tym zadaniem, że troska o zdrowie jest i musi być ważniejsza od troski o choroby, o ‘lekarstwa’ i o … pieniądze.

Bo na razie w Polsce najważniejszym ‘lekarstwem’ na wszelkie bolączki nie tylko w ministerstwie ’zdrowia’ są … pieniądze. A tymczasem najważniejszym i największym skarbem dla Polski powinni być zdrowi Polacy, nie ‘zdrowi’ dzięki ‘lekarstwom’, ale zdrowi dzięki zdrowemu pożywieniu, zdrowemu i czystemu środowisku oraz zdrowemu i mądremu stylowi życia.

No comments:

Post a Comment