Thursday, 9 March 2017

Czy? i Kiedy?

Łatwiej jest wskrzesić naród,
niż jednego człowieka.

Stanisław Jerzy Lec

            Mamy już za sobą rozbiory. Mamy już za sobą dwie a może nawet i trzy wojny światowe, biorąc pod uwagę aktualną działalność Niemiec w ramach UE, w tym zbrodnie katyńskie, i dwie okupacje niemiecką i sowiecką. Mamy już za sobą PRL i 8-letnie rządy złoczyńców, zdrajców i złodziei.
            W każdym z tych okresów wyniszczane były polskie elity, polska inteligencja. Niszczono polską kulturę, naukę i oświatę. Niszczono wiarę katolicką, Kościół katolicki i prowadzono walkę z Bogiem. Niszczono polską rodzinę, polskie zwyczaje i obyczaje, niszczono polskość, polski patriotyzm. Niszczono państwo i naród polski.
            I teraz pierwsze pytanie – Czy dzisiaj mamy jakikolwiek program odbudowy polskich elit, odbudowy polskiej inteligencji, odbudowy narodu polskiego?

            Moja odpowiedź jest – NIE.
            Sprzedane fabryki, banki możemy odkupić.
            Zniszczone obiekty – odbudować.
            Ugory – zagospodarować, pola – zaorać, zboża – posiać.
            Ale, czy ktoś pomyślał o tym, żeby odbudować ducha polskiego narodu?
            Kto odbuduje Polskę?
            Żadna partia ani koalicja sama Polski nie odbuduje. Tylko zjednoczony naród, jego patriotyczne siły są zdolne to uczynić. Ale naród jak każda siła społeczna potrzebuje wodzów, wodza politycznego i wodza duchowego. Co z tego, że Pan Bóg w miłosierdziu swoim ześle nam dzisiaj takich wodzów, wielkich wodzów? Czy naród ich uszanuje, czy naród ich usłucha? Wątpię.
            Najpierw trzeba odbudować naród. A wtedy z tego narodu wyrosną elity i pojawią się autentyczni wodzowie tego narodu.
            Odbudować naród, to odbudować polską szkołę, polską naukę, polską kulturę szeroko pojętą, w tym polskie media. Pamiętając przy tym, że człowiek, to C + U + D, czyli Ciało, Umysł i Dusza. Dodam do tego jeszcze – polski system zdrowia.
            Tego wielkiego i prawidłowego odrodzenia narodu polskiego nie osiągniemy bez Bożego błogosławieństwa, bez opieki naszej Matki i Królowej i bez wsparcia przez Kościół katolicki w Polsce. Jest to zadanie o wiele poważniejsze, o wiele trudniejsze i o wiele ważniejsze niż odbudowa zniszczonej gospodarki. Tymczasem, ani w edukacji, ani w nauce, ani w kulturze, ani w mediach, ani w systemie zdrowia nie widać nowego i poważnego i iście polskiego podejścia do tych problemów. Wszystko, co widać, to łatanie dziur; tu poprawić, tam poprawić, a może tylko trochę zmienić, żeby widać było, że coś się robi, coś się dzieje. I dotrwać do następnych wyborów.
            Potrzeba nam w Polsce wielkich zmian a nie tylko łatania dziur. Potrzeba nam nie tylko wielkich wodzów, ale również odpowiedzialnych, mądrych i odważnych ministrów, posłów i senatorów. Do tych zmian nie wystarczy tylko zatrudnić partyjnych fachowców. Trzeba dopuścić do władzy ludzi światłych, odważnych, zatroskanych o losy państwa i narodu, a nie tylko o losy swojej partii. Słuchających głosu ekspertów, a nie tylko swoich wodzów i mocodawców.
            Siła Polski to siła polskiego narodu a nie polskich partii politycznych.

            I drugie pytanie – Kiedy powstanie i zacznie być realizowany poważny program odbudowy polskich elit, polskiej inteligencji, odbudowy narodu polskiego?
            …

Bo to nie partia ma być silna, tylko naród.
Jest tu pewien problem z partiami politycznymi. Dzisiaj partie polityczne są ważniejsze od narodu. Nawet więcej, naród jest w niewoli partii politycznych. Najwyraźniej to widać na przykładzie wyborów do Sejmu. Chociaż nie mówi się tego wyraźnie, to w tych wyborach wybieramy partię polityczną a nie tzw. ‘naszych’ reprezentantów. I nawet nie mamy prawa ich odwołać, gdy nie służą dobru państwa i narodu polskiego. Mamy w Sejmie dyscyplinę partyjną, ale nie mamy dyscypliny narodowej, państwowej, czy patriotycznej.
Co więcej, partie polityczne stoją na przeszkodzie jednoczenia narodu. To partie polityczne dzielą naród na wrogie sobie obozy. To partie polityczne generują swoje własne, partyjne ‘elity’. Troszczą się bardziej o swoje słupki niż o dobro narodu i państwa.
Jeśli partie są potrzebne w życiu politycznym państwa, to powinny to być jedynie partie patriotyczne. Partie antypolskie, wrogie państwu i narodowi polskiemu powinny być zdelegalizowane. W ogóle wszelkie organizacje wrogie państwu i narodowi, działające na szkodę państwa czy narodu nie powinny być finansowane z pieniędzy podatników a gdy stanowią zagrożenie to powinny być natychmiast zdelegalizowane.
Trzeba już zapomnieć o takich fałszach jak demokracja czy pluralizm. Nie może być pluralizmu dla działań polskich i antypolskich, dla sił polskich i wrogich Polsce. Można różnić się w programach odbudowy Polski, ale nie można dopuszczać działań polskich i antypolskich pod kapeluszem pluralizmu czy demokracji.
Po dzisiejszych ‘wyborach’ Tuska na jednego z wodzów UE widać już gołym okiem, co ta za elity mamy w UE i co to za elity mamy w całej Europie. To wstyd dla Polski i Polaków, żeby taki złoczyńca jak Tusek, czy taki mędrzec jak Korwin Mikke reprezentowali Polskę gdziekolwiek.
Cała nadzieja nie w dzisiejszych ‘elitach’, ale w narodach. Dzisiaj jest Orban a jutro będzie już ktoś inny. A naród węgierskich, czy polski będzie trwał nadal.
Trzeba pobudzić do działania narody Europy. Rozmowy z ‘elitami’ z UE czy ‘elitami’ poszczególnych narodów nic nowego dzisiaj nie wniosą. Dopiero, gdy powstaną z klęczek narody Europy i pojawią się nowe elity, nowych ludzi plemię, dopiero wtedy można mieć nadzieję na zwycięstwo dobra nad złem w UE i w całej Europie.

Dzisiaj UE sięgnęła DNA. A Polska, jedynie Polska zachowała się godnie. Dzisiaj rozpoczyna się nowy etap walki ze złem i w UE i w Polsce. Polska, naród polski musi być mądry, odważny i silny, aby nie ugiąć się przed Niemcami, aby dać przykład innym narodom Europy, że nadszedł okres wymiany ‘elity’, że narody Europy muszą się odrodzić, bo muszą się uwolnić z ponownej niewoli germańskiej i lewackiej, która tym razem kryje się pod nazwą Unia Europejska. Bez przebudzenia się narodów, bez wymiany elit nie będzie nowej, czyli starej chrześcijańskiej Europy.
Weźmy pod uwagę tę myśl p. Stanisława Jerzego Leca:
Łatwiej jest wskrzesić naród, niż jednego człowieka.
Tylko ktoś musi się tym zająć, bo nie mamy ani chwili do stracenia. Wszyscy, komu leży na sercu dobro Polski i Polaków muszą się tym zająć, nie oglądając się na innych, nie oglądając się na walki międzypartyjne, nie oglądając się na dzisiejsze ‘elity’.

Głowa do góry. Polska dzisiaj nie przegrała w Brukseli. Polska zachowała się godnie. Naród polski rozpoczyna nowy okres w dziejach Europy i w dziejach Polski. Z Bożą pomocą, prawdą, dobrem, pięknem, mądrością i odwagą można pokonać każde zło i zbudować Wielkie Dobra, Wspaniałą i Silną Polskę oraz Nową, Chrześcijańską Europę.
Ale przede wszystkim módlmy się:

1 comment:

  1. Rzeczywistość powiedziała sprawdzam. Więc wiary w wyimaginowany świat i wkrótce Polski nie będzie.

    ReplyDelete