Saturday, 8 April 2017

Bliżej Boga, bliżej Kościoła, bliżej rodziny i bliżej Polski

Panie,
Rozprosz ciemności,
które się zbierają nad Ojczyzną naszą!

            Zło nie znika. Głównie dlatego, że jak twierdzą znawcy – zło jest brakiem dobra. To już w zasadzie wszystko wyjaśnia. Nie ma wystarczającej ilości dobra na tym świecie, więc widoczne jest przede wszystkim zło. I drugi wniosek, równie oczywisty. Potrzeba nam więcej i więcej dobra, aby zmniejszyć złoża zła.
            Jakie są tego przyczyny?
            Wskazuję na nie po kolei w tytule tego tekstu.

            Narody, przede wszystkim narody kiedyś katolickie zapomniały o Bogu, odrzuciły Boga, godzą się na to, że Bóg ich praojców jest im dzisiaj nie potrzebny. Ale nie tylko to. Jednocześnie mniej lub bardziej świadomie uświadamiają nam, że bez Boga po ludzku żyć się nie da. To właśnie dlatego generują sobie bożków – pieniądze, bogactwo, rozpusta, wybór zła zamiast dobra, wybór, czy zgoda na wszelką brzydotę zamiast piękna i odrzucenie prawdy a dopuszczenie do głosu fałszu, manipulacji i słów bez pokrycia, czyli bożka bezsensu.
            Najlepsze ilustracje tej hipotezy, to Niemcy, Francja, Hiszpania i … Rosja.
            Polska też jest zarażona tą epidemią.
            Ale historia narodu i państwa polskiego uczy nas, Polaków, że nie tędy droga do szczęścia i dobrobytu na tej ziemi, że nie tędy droga do zbawienia i, że nie tędy droga do zwycięstwa dobra nad złem, najpierw w Ojczyźnie naszej.
            Jeśli chcemy przetrwać musimy powrócić do Boga, musimy powrócić na Boże ścieżki.
            Musimy odnaleźć na nowo drogę do Kościoła i drogę do kościoła. Nie wystarczy chodzi do kościoła tylko od wielkiego dzwonu. Nie wystarczy chodzić do kościoła tylko od czasu do czasu. Nie wystarczy tylko chodzić co niedziela i święto do kościoła. Kościół to nie jest miejsce spotkań. To musi się stać ponownie miejsce modlitwy, miejsce skupienia, miejsce pojednania człowieka z Bogiem i miejsce pojednania człowieka z człowiekiem.
            To wcale nie jest za dużo, to jest wręcz za mało. Bo nie tylko człowiek jest potrzebny Kościołowi, również Kościół jest potrzebny człowiekowi, a przede wszystkim Kościół jest potrzebny narodowi, a tym samym i państwu.
            Naród i państwo potrzebuje nie tylko wodzów politycznych. Naród i państwo potrzebuje także wodzów duchowych, potrzebuje duchowej opieki Kościoła.
            Człowiek, pojedynczy człowiek może żyć przez jakiś czas nawet i na bezludnej wyspie. Ale naród nigdy. Człowiek wzrasta i wychowuje się w rodzinie, we wspólnocie rodzinnej. Nawet, jeśli rodzina znajduje się na bezludnej wyspie.
            Aby naród był silny, rodzina musi być silna. Przede wszystkim silna duchowo. Silna Bogiem, jak nauczał nas Sł. B. ks. Stefan kardynał Wyszyński. Rodzina rodzin to Naród.
            Jeśli zaginie polska rodzina, zaginie i naród polski.
To, dlatego mamy szanować ojca i matkę, dziadka i babcię, siostrę i brata, ciotkę i wujka, … i każde poczęte dziecko. To z prawdziwie polskiej rodziny wyrastają prawdziwe Polki i prawdziwi Polacy.

Polak Polakowi bratem, to nie jest hasło minionych wieków. To jest hasło na dziś i na jutro.
            Polska nie może żyć, ani po niemiecku, ani po francusku, ani po … rusku. Ani po europejsku. W Polsce, aby nigdy nie zginęła, musimy żyć po polsku.
            Tak się sprawy miały przez wieki i tak musi pozostać na wieki.

Zob. też: http://www.eczyzo.com/p/modlmy-sie.html - My chcemy Boga

1 comment:

  1. Narody nie miały czego odrzucać ,aby możnaby go odrzucić Bóg musiałby być. Nikt nie musi ani przyjmować ani odrzucać wytworów odrealnionych mózgów ,to tylko ich nieszczęście.

    ReplyDelete