Saturday, 6 May 2017

28 maja - 36 rocznica śmierci Prymasa Tysiąclecia


„Gdy będę w więzieniu, a powiedzą wam, że
Prymas zdradził sprawy Boże - nie wierzcie.
Gdyby mówili, że Prymas ma nieczyste ręce – nie wierzcie.
Gdyby mówili, że Prymas stchórzył –
nie wierzcie.
Gdyby mówili, że Prymas działa przeciwko Narodowi i 
własnej Ojczyźnie – nie wierzcie.
Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce
i wszystko, co czynię dla Kościoła,
czynię dla Niej”.

            Przed nami już 36-ta rocznica śmierci Sł. B. ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego. I mamy maj – Miesiąc Maryjny. To doskonała okazja, aby poprzez ręce naszej Matki i Królowej, Pani Jasnogórskiej skierować do Jej Syna gorący strumień modlitw o rychłą beatyfikację i kanonizację Wielkiego Prymasa Polski.
            Mam nadzieję, że w Polsce i poza Polską istnieją liczne Oddziały Rycerzy Kolumba imienia Kardynała Wyszyńskiego, jak np. w Toronto w parafii św. Kazimierza, lub pod imieniem Prymasa Tysiąclecia, albo jeszcze innym.
            Panowie, Rycerze Kolumba to powinno być wasze podstawowe zadanie – troska o szerzenie i rozwój kultu waszego Patrona. W uroczystych Mszach św. z asystą Rycerzy Kolumba w tym dniu powinniście popularyzować wiedzę o kardynale Wyszyńskim oraz Dziedzictwo Wielkiego Prymasa Tysiąclecia i zachęcać wszystkich wiernych do odmawiania szczególnie w miesiącu maju – Miesiącu Maryjnym, Modlitwy o jego rychłą beatyfikację.
            Podkreślam tutaj szczególnie to małe słówko – rychłą.

            Dziwi mnie i niepokoi, że w tak wolnym tempie toczy się proces beatyfikacyjny Sł. B. ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego.
            Przecież to nie kto inny tylko Papież-Polak uznał go za Prymasa Tysiąclecia. Nie wiem, czy był ktoś, kto znał lepiej ks. kardynała Wyszyńskiego niż ks. kardynał Karol Wojtyła. Ks. kardynał Wojtyła zawsze z szacunkiem i wielką miłością odnosił się do ks. prymasa Wyszyńskiego. Kiedy został papieżem, po ludzku sądząc już nie musiał tego czynić. A tymczasem weźmy tylko pod uwagę dwa jego wystąpienia, dwa jego teksty. Jeden wygłoszony po konklawe i drugi z datą 28 maja 1981.
            Oto pierwszy fragment:
Czcigodny i Umiłowany Księże Prymasie! Pozwól, że powiem po prostu, co myślę. Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, niecofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem”. 
 - Jan Paweł II do kardynała Stefana Wyszyńskiego (23 X 1978).

            Oto, drugi fragment:
            Szczególnym przedmiotem takiej medytacji uczyńcie postać niezapomnianego Prymasa, świętej pamięci kardynała Stefana Wyszyńskiego, Jego osobę, Jego naukę, Jego rolę w jakże trudnym okresie naszej historii.
To wszystko uczyńcie przedmiotem medytacji i podejmijcie to wielkie i trudne dzieło, dziedzictwo przeszło tysiącletniej historii, na którym On, kardynał Stefan, Prymas Polski, dobry Pasterz wycisnął trwałe, niezatarte piętno.
Niech dzieło to podejmą z największą odpowiedzialnością pasterze Kościoła, niech podejmie je duchowieństwo, kapłani, rodziny zakonne, wierni każdego wieku i każdego zawodu.
Niech podejmą je młodzi.
Niech podejmie je cały Kościół i cały Naród.
Każdy na swój sposób tak, jak Bóg i własne sumienie mu wskazuje.
Podejmijcie i prowadźcie je ku przyszłości”...

Rzym, Stolica Apostolska, dnia 28 maja 1981 roku
w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego.
Jan Paweł II, papież

            Czy te słowa zostały już zapomniane? Czy są one dzisiaj bez znaczenia dla Polski i Polaków?  Czy te słowa nie mają już znaczenia dla Kościoła katolickiego w Polsce?
            Czy Dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia, jego działania, jego przemyślenia, jego opinie i oceny, jego umiłowanie Ojczyzny są dzisiaj dla nas bez wartości?
            Jak rozumiem w minionym Tysiącleciu nie mieliśmy większego prymasa od ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego.
            Czy dzisiaj mamy już lepszy od jego programu, program odbudowy ducha narodu, czy mamy lepszy od jego programu, program podniesienia z upadku Polski i Polaków?
            Tak, mamy nowe, lepsze władze. Tak, mamy tzw. dobrą zmianę.
            Czy to nam wystarczy do uratowania i odbudowy Polski naszych marzeń?
            Wątpię. Dlaczego?
            Dlatego, że dzisiaj Polsce i Polakom nie wystarczą tzw. dobre zmiany. Dzisiaj Polsce i Polakom potrzebne są wielkie, poważne zmiany.

Polsce i Polakom dzisiaj potrzebne są Z M I A N Y  D O S K O N A Ł E.

A takie zmiany można zbudować tylko na fundamentach Bożych i ludzkich. Tylko ludzkie fundamenty nie wystarczą dla uratowania i odbudowy państwa i narodu polskiego.
            Takim fundamentem, takim hasłem na dzisiaj powinno być hasło:

            BÓG + OJCZYZNA + RODZINA!

            Bez Boga, bez współpracy aktywnej i wszechstronnej Kościoła katolickiego w Polsce, nie uratuje i nie odbuduje się ani państwa ani narodu polskiego.
            Takie działy naszego narodowego życia jak kultura, nauka, edukacja i … media nie odbuduje się bez Bożych fundamentów. Do tego nie wystarczą nawet najlepsi politycy, nawet najlepsi ‘fachowcy’ od zmian. Do tego potrzebni są najwybitniejsi eksperci w wymienionych dziedzinach. Tacy np. jak p. prof. Piotr Jaroszyński, który moim skromnym zdaniem, bo żadnym ekspertem, ani politykiem, ani politykierem nie jest, jest doskonałym przykładem, kandydata na ministra w każdym z wymienionych wyżej trzech ministerstwach.
            Czy ktoś o nim pomyślał? Czy ktoś zwrócił się do niego w tej sprawie?
            Mam nadzieję, że takich ekspertów i patriotów możemy znaleźć w każdej dziedzinie naszego życia narodowego. Ale te trzy dziedziny są najważniejsze dla uratowania i odbudowy państwa i narodu polskiego.

            Doskonałe metody – zmiany potrzebują doskonałych ekspertów.
            Doskonałe metody – zmiany potrzebują doskonałych fundamentów.
            Doskonałe metody – zmiany potrzebują doskonałych wzorców.

            Dlatego gorąco i serdecznie zapraszam do modlitwy w intencji rychłej beatyfikacji Sł. B. ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego i innych polskich kandydatów na ołtarze.
            Nie ma innego państwa i narodu na Ziemi, który z woli Miłosiernego Boga otrzymał tak wspaniałych nauczycieli, wodzów duchowych i orędowników w Niebie, jak państwo i naród polski.
            Na dziedzictwie Wielkiego polskiego Papieża, św. Jana Pawła II, na nauce i drogowskazach zawartych w „Dzienniczku” św. s. Faustyny Kowalskiej i na dziedzictwie Prymasa Tysiąclecia można zbudować Wielką i Doskonałą Polską.
            Nie skorzystać z tych skarbów, to dla Polski i Polaków, samobójstwo!
            Ale tego nie zrobi za nas nikt. To mogą, powinni i muszą zrobić sami Polacy. Polacy w kraju razem z Polakami poza krajem.
             W przyszłym roku 2018 obchodzić będziemy 100-tną Rocznicę Odzyskania Niepodległości.
Módlmy się o rychłą beatyfikację Sł. B. ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego i wszelkie potrzebne łaski od Miłosiernego Boga poprzez pośrednictwo Naszej Matki i Królowej, Pani Jasnogórskiej i orędownictwo w Niebie naszych polskich świętych i błogosławionych oraz kandydatów na ołtarze, o zdroje Łask dla państwa i narodu polskiego.
            Bliżej Boga!
            Bliżej Kościoła!
            Bliżej Rodziny!
            Bliżej Polski!
            To recepta na zwycięstwo Dobra nad złem w naszej ukochanej Ojczyźnie!
           

No comments:

Post a Comment