Sunday, 21 May 2017

Loretto to domek naszej Matki

http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/182197,loretto-to-domek-naszej-matki.html
Mój komentarz:
Loretto

Z tym miejscem wiążą się moje niezapomniane wspomnienia z dziecinnych lat. Byliśmy bardzo zaprzyjaźnieni z siostrami z Loretto. Jeździliśmy tam często do nich ‘do lasu’ w niedziele i święta. Pluskaliśmy się w Liwcu jako małe brzdące. Zawsze pod kontrolą sióstr, bo Liwiec, to ‘zdradliwa’ rzeka. Tu płytko a tam obok dół ukryty pod wodą. Pamiętam też tydzień wakacji u sióstr.
Była tam siostra, imienia już nie pamiętam, która była lekarzem, więc do niej też często przyjeżdżaliśmy z naszymi ‘bolączkami’.
Tam widziałem po raz pierwszy księdza Jana Twardowskiego. „A to taki dziwny ksiądz, co pisze wiersze’ – to zostało w mojej pamięci do dziś. Ks. Twardowskiego spotkałem tam już jako ojciec rodziny, bo byliśmy na letnisku w Rybienko. Siedział na pniu drzewnym i miał w ręku starą książkę bez okładek i … pilnował koni. Zapytałem go – a, czy jest może gdzieś w pobliżu p. Stanisław – nie, nie ma, dzisiaj ma wolne. Dopiero po Mszy św. zorientowałem się, że to przecież był ks. Twardowski.
P. Stanisław był gospodarzem u sióstr i często przywoził je do Wyszkowa na targ z pomidorami. Wtedy zatrzymywali się u nas … ze skrzynką pomidorów. Czasami siostry nocowały u nas, kiedy wybierały się do Warszawy rannym pociągiem. P. Stanisław przywoził siostrę do nas poprzedniego dnia. A rano odjeżdżała pociągiem ze stacji Rybienko, bo wtedy nie było jeszcze mostu kolejowego na Bugu i wszystkie pociągi do W-wy odjeżdżały z Rybienka.
To tyle moich prywatnych wspomnień związanych z siostrami z Loretto.

Z tej pięknej, jak zwykle homilii ks. bp. Józefa Zawitkowskiego wybrałem tylko kilka skarbów. Jest tam ich więcej. Zapraszam do spokojnej lektury.

Już wszystko zostało powiedziane, a tyle jeszcze do zrobienia.
(A. Saint-Exupéry) 

 Jedyną bronią, w której Polska znajdzie zwycięstwo, jest Różaniec. On tylko uratuje Polskę!...
Zwycięstwo przyjdzie przez Maryję i będzie to ostatnie zwycięstwo!
(A. Hlond) 

 Zdrętwiały nam ręce i omdlały kolana.
Odmawiam w samotności pacierz za Ojczyznę.
Nikt za mną nie powtarza prośby i wezwania.
Poplątało się nam białe z czerwonym 
(K.J. Węgrzyn) 

 Vivat Polonus, unus defensor Mariae,
Niech żyje Polak, jedyny obrońca Maryi, bo ja, bracia, tym imieniem żyję!
(A. Mickiewicz)  

 I choćby nam chcieli wyrwać Ojczyznę,
przez podłe czyny i zdradzieckie słowa,
i choćby losy rzucali o Polskę,
Ty Polsko zawsze będziesz Chrystusowa!
(K.J. Węgrzyn)

No comments:

Post a Comment