Friday, 26 May 2017

ZMIANY D O S K O N A Ł E

„Nie idzie, bowiem w tej chwili w Ojczyźnie naszej
tylko o zmianę instytucji społecznej,
nie idzie też o wymianę ludzi,
ale idzie przede wszystkim o odnowienie się człowieka.
Idzie o to, aby człowiek był nowy,
aby nastało ‘nowych ludzi plemię’.
Bo jeżeli człowiek się nie odmieni,
to najbardziej zasobny ustrój,
najbardziej bogate państwo nie ostoi się,
będzie rozkradzione i zginie”

Ks. Stefan kard. Wyszyński

Tak, to prawda, mamy dziś w Polsce nowe, lepsze władze. Mamy tzw. dobrą zmianę.  Ale, pamiętajmy, że ta ocena pochodzi od samych władców. Nie wiem, czy powszechnie naród uważa toczące się przez Polskę zmiany za dobre. Ja uważam, że niektóre z tych zmian są raczej drobne niż dobre.
Czy to nam wystarczy do uratowania i do odbudowy, czy może zbudowania od podstaw Polski naszych marzeń?
Wątpię. Dlaczego?
Po pierwsze i przede wszystkim dlatego, że nie określone zostały podstawy, fundamenty, na których powinna być zbudowana Polska naszych marzeń.
Po drugie dlatego, że spustoszenie w państwie i narodzie polskim jest ogromne. I dzisiaj Polsce i Polakom nie wystarczą już tzw. dobre zmiany.
Dzisiaj Polsce i Polakom potrzebne są wielkie, poważne zmiany.

Polsce i Polakom dzisiaj potrzebne są Z M I A N Y  D O S K O N A Ł E.

A takie zmiany można zbudować tylko na fundamentach Bożych i ludzkich. Tylko ludzkie fundamenty nie wystarczą dla uratowania i odbudowy państwa i narodu polskiego.
            Takim fundamentem, takim hasłem na dzisiaj powinno być hasło:

BÓG + OJCZYZNA + RODZINA!

            Nie lekceważę i nie odsuwam na bocznicę uświęcone tradycją i historią hasło:
BÓG, HONOR I OJCZYZNA!

Ale uważam, że na obecne czasy, czasy walki z Bogiem, Kościołem, patriotyzmem, narodem i ojczyzną oraz walka z tradycyjnym małżeństwem i rodziną to pierwsze hasło jest dzisiaj ważniejsze.
            Bez Boga, bez współpracy aktywnej i wszechstronnej Kościoła katolickiego w Polsce, nie uratuje i nie odbuduje się ani państwa ani narodu polskiego. Same gesty i piękne słowa nie wystarczą. Potrzebne są śmiałe i poważne czyny i decyzje oparte także na Bożych fundamentach.
            Bez silnej, polskiej, tradycyjnej rodziny nie odbudujemy narodu polskiego.
Takie działy naszego narodowego życia jak kultura, nauka, edukacja i … media nie odbuduje się bez Bożych fundamentów. Do tego nie wystarczą nawet najlepsi politycy, nawet najlepsi ‘fachowcy’ od zmian. Do tego potrzebni są najwybitniejsi eksperci w wymienionych dziedzinach. Tacy np. jak p. prof. Piotr Jaroszyński, który moim skromnym zdaniem, bo żadnym ekspertem, ani politykiem, ani politykierem nie jest, jest doskonałym przykładem, kandydata na ministra w każdym z wymienionych wyżej trzech ministerstwach.
            Czy ktoś o nim pomyślał? Czy ktoś zwrócił się do niego w tej sprawie?
            Mam nadzieję, że takich ekspertów i patriotów możemy znaleźć w każdej dziedzinie naszego życia narodowego. Ale te trzy dziedziny są najważniejsze dla uratowania i odbudowy państwa i narodu polskiego.
            Osobiście dodałbym jeszcze do tej listy ministerstwo zdrowia. Bo troska o zdrowie, to nie jest troska tylko o ludzi chorych. To jest również, a może nawet i przede wszystkim troska o ludzi jeszcze zdrowych, aby uchronić ich od chorób.

            Z M I A N Y  D O S K O N A Ł E potrzebują doskonałych fundamentów.

Z M I A N Y  D O S K O N A Ł E potrzebują doskonałych ekspertów.

            Z M I A N Y  D O S K O N A Ł E potrzebują doskonałych wzorców.

            Z M I A N Y  D O S K O N A Ł E potrzebują poważnego zaangażowania Kościoła katolickiego i patriotycznych sił całego polskiego narodu, Polaków w kraju i Polaków mieszkających poza krajem. Pora przestać już dzielić Polaków na Polonię i Polaków w kraju. To metody i terminy rodem z PRL-u.
            Dzisiaj musimy się łączyć, wspierać, wzajemnie szanować. Polak Polakowi bratem to hasło na dzisiaj.

Żadna partia, żadna koalicja partyjna tego też nie dokona. Same słupki z bezwartościowych sondaży nic tu nie pomogą. Dzisiaj, aby uratować i zbudować nową, wspaniałą Polskę trzeba wziąć pod uwagę nie tylko gospodarkę, finanse, czy inne działy życia społecznego, ale przede wszystkim trzeba odbudować ducha narodu polskiego.
I tego mi brakuje w tzw. dobrych zmianach.

Fabryki, stocznie, kopalnie można odbudować w miarę szybko i dać ludziom pracę i godziwą za nią zapłatę. Można uruchomić wiele programów typu 500 +, czy mieszkanie +.
Ale kto będzie pracował w tych nowych fabrykach, kto będzie mieszkał w tych nowych domach? Ci sami ludzie, którzy zapomnieli o Bogu, Kościele i Rodzinie?
Moja ocena, być może zbyt krzywdząca jest następująca.
Naród zapomniał o Bogu i Kościele, znalazł sobie inne bóstwa (raczej ubóstwa, głównie rodem z Zachodu) a Kościół zapomniał o Narodzie. A każdy naród, a szczególnie naród polski potrzebuje wodzów politycznych i wodzów duchowych.
           
Nie ma chyba drugiego państwa i narodu na Ziemi, który z woli Miłosiernego Boga otrzymał tak wspaniałych nauczycieli, wodzów duchowych i orędowników w Niebie, jak państwo i naród polski.
            Na dziedzictwie Wielkiego polskiego Papieża, św. Jana Pawła II, na nauce i drogowskazach zawartych w „Dzienniczku” św. s. Faustyny Kowalskiej i na dziedzictwie Prymasa Tysiąclecia można zbudować Wielką i Doskonałą Polską.
            Nie skorzystać z tych skarbów, to dla Polski i Polaków, samobójstwo!

            Czy Dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia, jego działania, jego przemyślenia, jego nauka i modlitwa, jego opinie i oceny, jego umiłowanie Ojczyzny są dzisiaj dla nas bez wartości?
            Jak rozumiem w minionym Tysiącleciu nie mieliśmy większego prymasa od ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego.
            Czy dzisiaj mamy już lepszy od jego programu, program odbudowy ducha narodu, czy mamy lepszy od jego programu, program podniesienia z upadku Polski i Polaków?
            Oczywiście to Wielkie Dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia wymaga unowocześnienia i uwzględnienia faktycznego stanu państwa i narodu polskiego.
            Ale tego nie zrobi za nas nikt. To mogą, powinni i muszą zrobić sami Polacy. Polacy w kraju razem z Polakami poza krajem.
             W przyszłym roku 2018 obchodzić będziemy 100-tną Rocznicę Odzyskania Niepodległości. Same najwspanialsze nawet uroczystości i piękne słowa nie wystarczą. Same referenda też nie. Owszem, potrzebna jest nam Konstytucja, ale Konstytucja oparta na Bożych i ludzkich fundamentach.
            Gdyby tak jeszcze w przyszłym jubileuszowym roku z woli Miłosiernego Boga naród polski otrzymał w darze tę wielką Łaskę – Beatyfikacji Sł. B. ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia i powrócił na Boże ścieżki wytyczone i przemodlone przez Wielkiego Czciciela Pani Jasnogórskiej, Królowej Polski.
28 maja obchodzimy kolejną, 36 rocznicę śmierci ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Módlmy się o rychłą beatyfikację Sł. B. ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego i wszelkie potrzebne łaski od Miłosiernego Boga poprzez pośrednictwo Naszej Matki i Królowej, Pani Jasnogórskiej i orędownictwo w Niebie naszych polskich świętych i błogosławionych oraz kandydatów na ołtarze, o zdroje Łask dla państwa i narodu polskiego.
            Bliżej Boga!
            Bliżej Kościoła!
            Bliżej Rodziny!
            Bliżej Polski!
            To recepta na zwycięstwo Dobra nad złem, Prawdy nad fałszem, Piękna nad brzydotą, w naszej ukochanej Ojczyźnie!


            Modlitwę o Beatyfikację Sł. B. ks. Stefana kardynała Wyszyńskiego i Litanię narodu polskiego znajdziesz tutaj:

No comments:

Post a Comment