Vademecum Grzesznika



Koronka do Miłosierdzia Bożego

Na początku:
Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Wierzę w Boga... 

Na dużych paciorkach (1 raz):
"Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Dusze i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata."
 
Na małych paciorkach (10 razy):
"Dla Jego bolesnej Męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata."
 
Na zakończenie (3 razy):
"Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem."
***
 


Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 27



p. 1275

                Sekretarko Moja, napisz, że jestem hojniejszy dla grzeszników, niżeli dla sprawiedliwych.

            Dla nich zstąpiłem na ziemię... dla nich przelałem Krew,

            niech się nie lękają do Mnie zbliżyć, oni najwięcej potrzebują Mojego Miłosierdzia.



p. 1284

                O Jezu, widzę tyle piękna wokoło rozsianego, za które nieustannie składam Ci dziękczynienie;

            ale spostrzegam, że niektóre dusze są jak kamienie, zawsze zimne i nieczułe. Nawet cuda ich niewiele wzruszają, mają wzrok spuszczony na stopy swoje i tak nic nie widzą prócz siebie.



p. 1293

                Kiedy znowu upadłam w ten sam błąd, mimo szczerego postanowienia, chociaż upadek ten był: drobna niedoskonałość i raczej mimowolna,

            jednak uczułam w duszy tak żywy ból, że przerwałam swoje zajęcie i na chwilę poszłam do kaplicy, padając do stóp Jezusa;

            z miłością i wielkim bólem przepraszałam Pana, wstydząc się tym więcej, że rano po Komunii świętej w rozmowie z Nim przyrzekłam Mu wierność.

            Wtem usłyszałam te słowa:

            Gdyby nie było tej drobnej niedoskonałości, nie przyszłabyś do Mnie.

            Wiedz, ile razy przychodzisz do Mnie uniżając się i prosisz o przebaczenie, tyle razy wylewam cały ogrom łask na twą duszę, a niedoskonałość twoja niknie przede Mną, a widzę tylko twą miłość i pokorę;

            nic nie tracisz, ale wiele zyskujesz...  



p. 1316

                Córko, potrzebuję ofiary wypełnionej miłością, bo ta tylko ma przede Mną znaczenie. Wielkie są długi świata zaciągnięte wobec Mnie, mogą  je spłacić dusze czyste, swą ofiarą, czyniąc miłosierdzie w duchu.



p. 1317

             – Rozumiem słowa Twoje Panie i rozciągłość miłosierdzia, jakie ma  jaśnieć w duszy mojej.

            Jezus: – wiem, córko Moja, że je rozumiesz i czynisz wszystko co jest w twej mocy, ale napisz to dla dusz wielu, które nieraz się martwią, że nie mają rzeczy materialnych, aby przez nie czynić miłosierdzie. 

            Jednak o wiele większą ma zasługę miłosierdzie ducha, na które nie potrzeba mieć ani pozwolenia, ani śpichlerza, jest ono przystępne dla wszelkiej duszy.

            Jeżeli dusza nie czyni miłosierdzia w jakikolwiek sposób, nie dostąpi miłosierdzia Mojego w dzień sądu.

            O, gdyby dusze umiały gromadzić sobie skarby wieczne, nie byłyby sądzone, uprzedzając sądy Moje miłosierdziem.



p. 1434

                Dziś dał mi Pan poznać swe zagniewanie na ludzkość, że zasługuje przez swe grzechy na skrócenie dni, ale poznałam, że istnienie świata podtrzymują dusze wybrane, to jest zakony.

            Biada światu, jeśli braknie zakonów.



p. 1443

                Poznałam, że każda dusza chciałaby pociech Bożych, ale żadną miarą nie chce opuścić pociech ludzkich,

            a tu tymczasem te dwie rzeczy żadną miarą z sobą pogodzić się nie dadzą.
***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 26

p. 1508
            Jezu, naprawdę strasznym by było cierpieć, gdyby nie było Ciebie, ale Ty właśnie, Jezu na krzyżu rozpięty, dajesz mi moc i zawsze jesteś przy duszy cierpiącej.
            Stworzenia opuszczą człowieka w cierpieniu, ale Ty, o Panie, jesteś wierny...

p. 1516
            Powiedz duszom, córko moja, że daję im na obronę swoje miłosierdzie, walczę za nich sam jeden i znoszę sprawiedliwy gniew Ojca swego.

p. 1520
            Dziś powiedział mi Pan:
            otworzyłem Swe Serce jako żywe źródło miłosierdzia, niech z Niego czerpią wszystkie dusze życie, niech się zbliżają do tego morza miłosierdzia z wielką ufnością.
            Grzesznicy dostąpią usprawiedliwienia, a sprawiedliwi w dobrym utwierdzenia. Kto pokładał ufność w miłosierdziu Moim, napełnię duszę jego w godzinę śmierci Swym Bożym pokojem.

(1521)  
Powiedział mi Pan:
– córko Moja, nie ustawaj w głoszeniu miłosierdzia Mojego, ochłodzisz przez to Serce Moje, które pała płomieniem litości dla grzeszników.
            Powiedz moim kapłanom, że zatwardziali grzesznicy kruszyć się będą pod ich słowami, kiedy będą mówić o niezgłębionym miłosierdziu Moim, o litości jaką mam dla nich w Sercu Swoim.
            Kapłanom, którzy głosić będą i wysławiać miłosierdzie Moje, dam im moc przedziwną i namaszczę ich słowa i poruszę serca, do których przemawiać będą.


(1533)  
Widziałam gniew Boży ciążący nad Polską.
            I teraz widzę, że jeśliby Bóg dotknął kraj nasz największymi karami, to byłoby to jeszcze Jego wielkie miłosierdzie, bo by nas mógł ukarać wiecznym zniszczeniem za tak wielkie występki.
            Struchlałam cała, jak mi Pan choć trochę uchylił zasłony.
            Teraz widzę wyraźnie, że dusze wybrane podtrzymują w istnieniu świat, aby się dopełniła miara.

(1732)  
Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa:
               Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości.
         Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.
 ***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 25

p. 1537
            Dziś podczas godziny świętej Jezus skarżył się do mnie na niewdzięczność dusz.
            Za dobrodziejstwa otrzymuję niewdzięczność; za miłość otrzymuję zapomnienie i obojętność.
         Serce Moje tego znieść nie może.

p. 1541
            Córko Moja, zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej koronki, podoba Mi się dać wszystko o co Mnie prosić będą.
         Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać będą, napełnię dusze ich spokojem, a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa.
         Napisz to dla dusz strapionych:
         gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona Mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki.
         Dusze te mają pierwszeństwo do Mojego litościwego Serca, one mają pierwszeństwo do Mojego miłosierdzia.
         Powiedz, że żadna dusza, która wzywała miłosierdzia Mojego, nie zawiodła się, ani nie doznała zawstydzenia.   
         Mam  szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci Mojej.
         Napisz, gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny.

p. 1560
         Dziś po Komunii św. Jezus dał mi znowu kilka wskazówek:
         Pierwsze – nie walcz sama z pokusą, ale natychmiast odsłoń ją spowiednikowi, a wtenczas pokusa straci całą swą siłę;
         drugie – w tych doświadczeniach nie trać pokoju, przeżywaj Moją obecność, proś o pomoc Matkę Moją i świętych;
         trzecie – miej tę pewność, że Ja na ciebie patrzę i wspieram cię;
         czwarte – nie lękaj się ani walk duchowych, ani żadnych pokus, bo Ja cię wspieram, byleś ty chciała walczyć; wiedz, że zawsze zwycięstwo jest po twojej stronie;
         piąte – wiedz, że przez mężną walkę oddajesz Mi wielką chwałę, a sobie skarbisz zasługi,
         pokusa daje sposobność do okazania Mi wierności.  

p. 1565
            Kiedy weszłam na chwilę do kaplicy, powiedział mi Pan:
            Córko Moja, pomóż Mi zbawić pewnego grzesznika konającego; odmów za niego tę koronkę, której cię nauczyłem.
 ***
 


Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 24

p. 1570

                O Boże wielkiego miłosierdzia, Dobroci nieskończona, oto dziś cała ludzkość woła z otchłani nędzy swojej do Miłosierdzia Twego, do litości Twojej, o Boże, a woła potężnym swym głosem nędzy.

            Boże łaskawy, nie odrzucaj modlitwy wygnańców tej ziemi.

            O Panie, dobroci niepojęta, Który znasz na wskroś nędzę naszą i wiesz, że o własnych siłach wznieść się do Ciebie nie jesteśmy w stanie, przeto Cię błagamy,

            uprzedzaj nas łaską Swoją i pomnażaj w nas nieustannie miłosierdzie Swoje, abyśmy wiernie pełnili wolę Twoją świętą w życiu całym i w śmierci godzinie.

            Niech nas osłania wszechmoc miłosierdzia Twego przed pokusami nieprzyjaciół naszego zbawienia, abyśmy z ufnością, jak dzieci Twoje czekali na przyjście Twoje ostateczne, który to dzień Tobie jest tylko wiadomy

             i spodziewamy się, że otrzymamy wszystko, co nam jest obiecane przez Jezusa, pomimo całej nędzy naszej, bo Jezus jest ufnością naszą, przez Jego miłosierne Serce przechodzimy, jak przez otwartą bramę do nieba.



p. 1577

                Powiedz duszom, aby nie stawiały tamy Mojemu miłosierdziu we własnym sercu, które tak bardzo pragnie w nich działać.

            Pracuje Moje miłosierdzie we wszystkich sercach, które Mu otwierają swoje drzwi, jak grzesznik tak i sprawiedliwy potrzebuje Mojego miłosierdzia.

            Nawrócenie i wytrwanie jest łaską Mojego miłosierdzia.



p. 1582

                O mój Jezu, teraz obejmuję świat cały i proszę Cię o miłosierdzie dla niego. Kiedy mi powiesz, o Boże, - że już dosyć, że już się spełniła całkowicie święta wola Twoja, wtenczas w zjednoczeniu z Tobą, Zbawicielu mój, oddaję duszę swoją w ręce Ojca Niebieskiego, pełna ufności w niezgłębione miłosierdzie Twoje, a pierwszy hymn zanucę miłosierdziu Twemu, gdy stanę u stóp Twego tronu.

            Nie zapomnę o tobie, biedna ziemio, - choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu, jako w oceanie szczęścia, lecz nie będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i dodawać odwagi duszom i zachęcać je do ufności w miłosierdzie Boże. Owszem, to zatopienie w Bogu da mi możność nieograniczoną działania.



p. 1584

                O niepojęta dobroci Boża, która nas osłaniasz na każdym kroku. Niech będzie cześć nieustanna miłosierdziu Twemu, żeś się zbratał nie z aniołami, ale z ludźmi

            – jest to cud niezgłębionej tajemnicy miłosierdzia Twego.

            Cała ufność nasza jest w Tobie, Bracie nasz pierworodny, Jezu Chryste, prawdziwy Boże i prawdziwy Człowiecze.

            Serce mi drży z radości, widząc, jak Bóg jest dobry dla nas ludzi, tak nędznych i niewdzięcznych,

            a jako dowód swej miłości daje nam niepojęty dar, to jest sam siebie w Osobie Syna swego.

            Tej tajemnicy miłości nie wyczerpiemy przez wieczność całą.

            O ludzkości, czemuż tak mało myślisz o tym, że Bóg jest prawdziwie pośród nas?

            O Baranku Boży, nie wiem, co wpierw podziwiać w Tobie: czy Twą cichość, ukrycie i wyniszczenie się dla człowieka, czy też ten nieustanny cud miłosierdzia Twego, który przeistacza dusze i wskrzesza je do życia wiekuistego.
            Choć jesteś tak ukryty, to wszechmoc Twoja objawia się tu więcej niż w stworzeniu człowieka;     
 ***


Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 23

(35)        O, gdybym miała od początku kierownika duszy, to nie zmarnowałabym tyle łask Bożych.

            Spowiednik wiele może duszy dopomóc, ale i wiele może zepsuć.

            O, jak bardzo spowiednicy powinni uważać na działanie łaski Bożej w duszach swych penitentów, to rzecz wielkiej wagi.



(1602)    Dziś powiedział mi Pan:

            Córko, kiedy przystępujesz do spowiedzi świętej, do tego źródła miłosierdzia Mojego, zawsze spływa na twoją duszę Moja krew i woda, która wyszła z Serca Mojego, i uszlachetnia twą duszę.

            Za każdym razem, jak się zbliżasz do spowiedzi świętej, zanurzaj się cała w Moim miłosierdziu z wielką ufnością, abym mógł zlać na duszę twoją hojność swej łaski.

            Kiedy się zbliżasz do spowiedzi , wiedz o tym, że Ja sam w konfesjonale czekam na ciebie, zasłaniam się tylko kapłanem, lecz sam działam w duszy.

            Tu nędza duszy spotyka się z Bogiem miłosierdzia.

            Powiedz duszom, że z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności Mojej nie ma granic.

            Strumienie Mej łaski zalewają dusze pokorne.

            Pyszni zawsze są w ubóstwie i nędzy, gdyż łaska Moja odwraca się od nich do dusz pokornych.  



p. 1628

                Podczas mszy św. ujrzałam Jezusa rozciągniętego na krzyżu – i powiedział mi:

              Uczennico Moja, miej wielką miłość do tych, którzy ci zadają cierpienie, czyń dobrze tym, którzy cię nienawidzą.

            Odpowiedziałam: – O mój Mistrzu, przecież Ty widzisz, że nie mam uczucia miłości dla nich, i to mnie martwi.

            Jezus mi odpowiedział:

            Uczucie nie zawsze jest w twej mocy; poznasz po tym, czy masz miłość, jeżeli po doznanych przykrościach i przeciwnościach nie tracisz spokoju, ale modlisz się za tych, od których doznałaś cierpienia, i życzysz im dobrze.   
***




Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 22

p. 1630

                Jezu mój, wzmocnij me siły duszy, aby nic nie zyskał nieprzyjaciel. Bez Ciebie jestem słabością samą,



p. 1641

                Na adoracji w czasie czterdziestogodzinnego nabożeństwa, powiedział mi Pan:

             – Córko Moja, napisz, że uchybienia dusz mimowolne nie powstrzymują miłości Mojej względem nich, ani nie przeszkadzają Mi jednoczyć się z nimi,

            ale uchybienia chociażby najdrobniejsze, a dobrowolne, te tamują łaski Moje i takich dusz nie mogę obsypywać Swymi darami.



p. 1643

                Słuchaj, córko Moja, choć wszystkie dzieła z woli Mojej powstające są narażone na wielkie cierpienia, to jednak rozważ,

            czy było z nich które narażone na większe trudności, jak dzieło bezpośrednio Moje – dzieło Odkupienia.

            Nie powinnaś się zbyt przejmować przeciwnościami. Świat nie jest tak silny, jak się wydaje, jego siła jest ściśle ograniczona.

            Wiedz o tym, córko Moja, że jeżeli dusza twoja jest napełniona żarem czystej Mojej miłości, wtenczas wszystkie trudności pierzchają jak mgła przed promieniem słońca i boją się takiej duszy zaczepić,

            a wszyscy przeciwnicy boją się z nią zaczynać, bo czują, że ta dusza jest silniejsza ponad świat cały...



p. 1656

                Lecz nie zawsze jestem wysłuchana, dziwnie Pan ze mną postępuje. Są chwile, gdzie sam dopuszcza straszne cierpienia; a znowu są chwile, gdzie cierpieć nie pozwala i usuwa wszystko, co by duszę zasmucić mogło.

            Oto są Jego drogi dla nas niezbadane i niepojęte; naszą rzeczą jest poddawać się zawsze Jego świętej woli.

            Są tajemnice, których rozum ludzki nigdy tu na ziemi nie zgłębi, odsłoni nam to wieczność.



p. 1682

                Dziś wieczorem powiedział mi Jezus:

             – Córko Moja, czy ci czego nie brak ?

             – Odpowiedziałam: O Miłości moja, gdy mam Ciebie, mam wszystko.

            I odpowiedział Pan: – Gdyby dusze całkowicie zdały się na Mnie, Sam bym się podjął uświęcenia ich i obsypywałbym ich jeszcze większymi łaskami.

            Są dusze, które usiłowania Moje w niwecz obracają, ale się nie zniechęcam, ile razy zwrócą się do Mnie, śpieszę im z pomocą, osłaniając je miłosierdziem i daję im pierwsze miejsce w litościwym Sercu Moim.
 ***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 21

p. 1684

                Często obcuję z duszami konającymi, wypraszając im miłosierdzie Boże.

            O, jak wielka jest dobroć Boża, większa, niżeli my pojąć możemy. Są momenty i tajemnice miłosierdzia Bożego, nad którymi zdumiewają się niebiosa.

            Niechaj sądy nasze umilkną o duszach, bo przedziwne jest z nimi miłosierdzie Boże. 



p. 1698

                Często towarzyszę duszom konającym i wypraszam im ufność w miłosierdzie Boże i błagam Boga o wielkość łaski Bożej, która zawsze zwycięża.

            Miłosierdzie Boże dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz widzimy jakoby było wszystko stracone, lecz nie tak jest; dusza oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga przebaczenie i win i kar, a na zewnątrz nie daje nam żadnego znaku, ani żalu, ani skruchy, ponieważ już na zewnętrzne rzeczy oni nie reagują.

            O, jak niezbadane jest miłosierdzie Boże.

            Ale o zgrozo – są też dusze, które dobrowolnie i świadomie tę łaskę odrzucają i nią gardzą. Chociaż już w samym skonaniu, Bóg miłosierny daje duszy ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza chce, ma możność wrócić do Boga. Lecz nieraz u dusz jest zatwardziałość tak wielka, że świadomie wybierają piekło, udaremnią wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga zanoszą i nawet same wysiłki Boże...



p. 1701

                Prosiłam dziś Pana, aby raczył mnie pouczyć o życiu wewnętrznym, bo sama z siebie nic rozumieć ani pomyśleć doskonałego nie mogę.

            I odpowiedział mi Pan:

            Byłem twoim mistrzem – jestem i będę; staraj się, aby serce twoje upodobniło się do pokornego i cichego Serca Mojego.

            Nie upominaj się nigdy o swoje prawa. Wszystko, co cię spotyka, znoś z wielkim pokojem i cierpliwością;

            nie broń się, gdy całe zawstydzenie będzie spadać na ciebie niewinnie; pozwól triumfować innym.

            Nie przestań być dobrą, gdy spostrzeżesz, że nadużywają dobroci twojej;

            gdy będzie potrzeba, Ja sam się upomnę za tobą.

            Bądź wdzięczna za najdrobniejszą łaskę Moją, bo ta wdzięczność zniewala Mnie do udzielania ci nowych łask...      



p. 1722

                Usłyszałam te słowa: – Gdybyś nie krepowała rąk Moich, wiele kar spuściłbym na ziemię; córko Moja, spojrzenie twoje rozbraja mój gniew; choć usta twoje milczą, wołasz do Mnie tak potężnie, że jest poruszone Niebo całe.

            Nie mogę uciec przed prośbą twoją, gdyż Mnie nie ścigasz dalekiego, ale we własnym sercu swoim.
***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 20

p. 1728

                Napisz: – Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granic dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia.

            Miłosierdziem Moim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu.

            Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje.

            Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie.

            Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im czego pragną.



p. 1730

                Uciekam się do Twego miłosierdzia, Boże łaskawy, któryś sam jeden jest tylko dobry. Choć nędza moja wielka i przewinienia liczne, jednak ufam miłosierdziu Twemu,

            boś jest Bóg miłosierdzia i od wieków nie słyszano ani nie pamięta ziemia, ani niebo, by dusza ufająca miłosierdziu Twemu została zawiedziona.

            O Boże litości, Ty sam jeden usprawiedliwić mnie możesz i nie odrzucisz mnie nigdy, gdy się udaję skruszona do miłosiernego Serca Twego, u którego nikt nie doznał odmowy, choćby był największym grzesznikiem.



p. 1747

                Boże, któryś jednym słowem mógł zbawić światów tysiące, jedno westchnienie Jezusa uczyniłoby sprawiedliwości Twojej zadość,         ale Ty, o Jezu, sam podjąłeś tak straszną mękę za nas jedynie z miłości.

            Sprawiedliwość Ojca Twego byłaby przebłagana jednym westchnieniem Twoim, a wszystkie wyniszczenia Twoje są jedynie dziełem miłosierdzia Twego i niepojętej miłości.

            Ty, o Panie, odchodząc z tej ziemi, chciałeś pozostać z nami i pozostawiłeś sam siebie w Sakramencie Ołtarza, i otworzyłeś nam na rozcież miłosierdzie swoje.

            Nie ma nędzy, aby Cię wyczerpała; 
 ***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 19

p. 1760

                Nie lękaj się walki, sama odwaga często odstrasza pokusy – i nie śmią na nas uderzyć.

            Walcz zawsze z tym głębokim przekonaniem, że Ja jestem przy tobie.



p. 1783

                Gdy się pogrążyłam w modlitwie i połączyłam ze wszystkimi Mszami, jakie się w tej chwili odprawiały na całym świecie, błagałam Boga, przez te wszystkie Msze św. o miłosierdzie dla świata, a szczególnie dla biednych grzeszników, którzy w tej chwili zostają w skonaniu.

            I w tej chwili otrzymałam Bożą odpowiedź wewnętrzną, że tysiąc dusz otrzymało łaskę za pośrednictwem modlitwy, którą do Boga zanosiłam.

            Nie wiemy, jaką liczbę dusz zbawić mamy swymi modlitwami i ofiarą, dlatego módlmy się zawsze za grzeszników.  



p. 1784

                Dziś w dłuższej rozmowie z Panem powiedział mi:

             – Jak bardzo pragnę zbawienia dusz.

             – Moja najmilsza sekretarko, napisz, że pragnę przelewać Swe Boskie życie w dusze ludzkie i uświęcać je, byle one zechciały przyjąć Moją łaskę.

            Najwięksi grzesznicy dochodzili by do wielkiej świętości, gdyby tylko zaufali Mojemu miłosierdziu.

            Przepełnione są wnętrzności Moje miłosierdziem i rozlane jest na wszystko com stworzył.

            Moją rozkoszą jest działać w duszy ludzkiej, napełniać ją Swoim miłosierdziem i usprawiedliwiać ją.

            Królestwo Moje na ziemi jest – życie Moje w duszy ludzkiej.

            Napisz, sekretarko Moja, że kierownikiem dusz jestem Ja Sam, bezpośrednio – a pośrednio prowadzę je przez kapłana i każdą prowadzę do świętości drogą Mnie tylko wiadomą.



p. 1789

                Dziś ujrzałam chwałę Bożą, która płynie z obrazu tego. Wiele dusz doznaje łask, choć o nich głośno nie mówią. Choć różne są koleje jego, Bóg otrzymuje chwałę przezeń i wysiłki szatana i złych ludzi rozbijają się i obracają w nicość.

            Mimo złości szatana, miłosierdzie Boże zatriumfuje nad całym światem i czczone będzie przez wszystkie dusze.

p. 1790

                Poznałam, aby Bóg mógł działać w duszy, musi ona wyrzec się działania na własną rękę, inaczej Bóg nie przeprowadzi w niej swej woli.




Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 18



(1804)  

Najuroczystsza chwila w życiu moim to chwila, w której przyjmuję Komunię świętą. Do każdej Komunii świętej tęsknię i za każdą Komunię świętą dziękuję Trójcy Przenajświętszej.

            Aniołowie, gdyby zazdrościć mogli, to by nam dwóch rzeczy zazdrościli: pierwszej – to jest przyjmowania Komunii św., a drugiej – to jest cierpienia.



p. 1826

                Kiedy me siły poczną słabnąć, oto Komunia św. podtrzyma mnie i doda mi mocy.

            Naprawdę lękam się dnia, w którym bym nie przyjęła Komunii świętej. Przedziwną moc ma dusza czerpie z Komunii św.





p.429

            Przygotujesz świat na ostateczne przyjście Moje.



p.440

            Niech wszelka dusza pozna, jak dobrym jest Pan, niech się nie lęka obcować z Panem żadna dusza i niech się nie wymawia niegodnością swoją i niech nigdy nie odkłada na później zaproszeń Bożych, bo to się nie podoba Panu.



p.445

             – I dał mi Jezus poznać za jakie grzechy poddał się biczowaniu, są to grzechy nieczyste.



p. 450

                 nie lękam się ciosów, bo tarczą moją jest Bóg.

            Lękać się powinien nas wróg, a nie my wroga.

            Szatan tylko pysznych i tchórzliwych zwycięża, bo pokorni mają moc. Nie zmiesza, ani zatrwoży się duszy pokornej.



p. 452

                Gdyby dusze chciały się skupić, Bóg by zaraz do nich przemówił, bo rozproszenie zagłusza mowę Pańską.



p. 455

                Cóż to szkodzi mi żyć otoczona sercami niechętnymi, gdy mam pełnię szczęścia w duszy własnej?

            Albo co mi pomoże życzliwość serc innych, jeżeli nie posiadam we własnym wnętrzu Boga?

            Kiedy mam Boga we własnym wnętrzu, cóż mi kto szkodzić może?

***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 17


p. 475

            Kiedy się tak modliłam, ujrzałam bezsilność anioła, i nie mógł wypełnić sprawiedliwej kary, która się słusznie należała za grzechy. Z taką mocą wewnętrzną jeszcze się nigdy nie modliłam jako wtenczas.

            Słowa, którymi błagałam Boga są następujące:

            Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa,

            za grzechy nasze i świata całego;

            dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas.



p. 482

                ...Bóg mi nie odmówi niczego, kiedy Go błagam głosem Syna Jego.

            Moja ofiara jest niczym sama z siebie, ale kiedy ją łączę z ofiarą Jezusa Chrystusa, to staje się wszechmocną i ma moc przebłagania gniewu Bożego.

            Bóg miłuje nas w Synu swoim,

            bolesna męka Syna Bożego jest ustawicznym łagodzeniem gniewu Boga.



p.483

                O Boże, jak bardzo pragnę, aby Cię poznały dusze, żeś je stworzył z miłości niepojętej;

            O Stwórco mój i Panie, czuję, że uchylę zasłony nieba, aby o dobroci Twojej nie wątpiła ziemia.



p. 487

                W cierpieniach duszy czy ciała staram się milczeć, bo wtenczas duch mój nabiera mocy, która płynie z męki Jezusa.

            Stale mam przed oczyma Jego bolesne oblicze, znieważone i zeszpecone. Jego Boskie Serce, przebite grzechami naszymi, a szczególnie niewdzięcznością dusz wybranych.



p. 491

                Kiedy weszłam do kaplicy, znowuż ogarnął mnie majestat Boży, czułam się cała pogrążona w Bogu, cała w Nim zanurzona i przeniknięta, widząc, jak bardzo Ojciec niebieski miłuje nas.

            O, jak wielkie szczęście napełnia duszę moją z poznania Boga, życia Bożego.

            Pragnę się tym szczęściem podzielić ze wszystkimi ludźmi, nie mogę zamknąć tego szczęścia we własnym tylko sercu, bo płomienie jego palą mnie i rozsadzają mi piersi i wnętrzności moje.

            Pragnę przechodzić świat cały i mówić duszom o wielkim miłosierdziu Boga.

            Kapłani, dopomóżcie mi w tym, używajcie najsilniejszych wyrazów o Jego miłosierdziu, bo wszystko jest bardzo słabym wyrazem wobec tego, jakim jest miłosiernym.



p. 499

                Każda walka mężnie zniesiona przynosi mi radość i pokój, światło i doświadczenie, odwagę na przyszłość, cześć i chwałę Bogu, a mnie ostatecznie nagrodę.



p. 505

                Cała nicość moja tonie w morzu miłosierdzia Twego; z ufnością dziecka rzucam się w objęcia Twoje, Ojcze miłosierdzia, by Ci wynagrodzić za niedowierzanie tylu dusz, które lękają się Tobie zaufać.

            O, jak mała liczba dusz prawdziwie Cię zna.

            O, jak gorąco pragnę, aby święto Miłosierdzia było znane duszom.  
***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 16
 
p. 531

                Wtem usłyszałam w duszy te słowa:

            Celem twoim jest i towarzyszek twoich łączyć się ze Mną jak najściślej przez miłość,

            jednać będziesz ziemię z niebem,

            łagodzić będziesz słuszny gniew Boży,

            a wypraszać będziesz miłosierdzie dla świata.

            Oddaję ci w opiekę dwie perły drogocenne sercu mojemu, a nimi są dusze kapłanów i dusze zakonne, za nich szczególnie modlić się będziesz, ich moc będzie w wyniszczeniu waszym.

            Modlitwy, posty, umartwienia, prace i wszystkie cierpienia łączyć będziesz z modlitwą, postem, umartwieniem, pracą, cierpieniem Moim,

            a wtenczas będą miały moc przed Ojcem Moim.



p. 533

                Kiedy pozostałam sama, zaczęłam się zastanawiać nad duchem ubóstwa. Widzę jasno, że Jezus nic nie miał, chociaż jest Panem wszechrzeczy.

            Żłóbek pożyczony, idzie przez życie czyniąc wszystkim dobrze, a sam nie ma gdzie by głowę skłonić.

            A na krzyżu widzę szczyt Jego ubóstwa, bo nawet i szaty nie ma na sobie...

            A w Najświętszym Sakramencie jak wielkie Twoje ubóstwo.

Czy była kiedy dusza tak opuszczona – jak Ty, Jezu, na krzyżu?



p.570

                Córko Moja, schyliłem Serce Swoje do próśb twoich, zadaniem twoim i obowiązkiem jest tu na ziemi wypraszać miłosierdzie dla świata całego.

            Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego



p.574

                Kiedy wychodziłam z kaplicy, w jednej chwili ogarnęła mnie wszechmoc Boża. Wtem poznałam, jak bardzo Bóg nas miłuje;

            o, gdyby dusze choć w cząstce mogły to pojąć i zrozumieć.



p. 576

                O Trójco Św. , Boże wiekuisty, tonie duch mój w piękności Twojej, niczym są wieki przed Tobą, Tyś zaś ten sam.

            O, jak wielki jest Majestat Twój, Jezu, co jest powodem, że taisz swój Majestat, że opuściłeś tron nieba, a przebywasz z nami ?

            Odpowiedział mi Pan:

             Córko Moja, miłość mię sprowadziła i miłość mię zatrzymuje.

            Córko Moja, o gdybyś wiedziała jak wielką zasługę i nagrodę ma jeden akt czystej miłości ku Mnie, umarłabyś z radości.



p. 580

            To niedowierzanie Mojej dobroci, najwięcej Mnie rani.

            Jeżeli nie przekonała was o miłości Mojej śmierć Moja, to cóż was przekona ?



p.584

                  Kiedy rozważasz to, co ci powiem w głębi serca twego większą odnosisz korzyść niżbyś przeczytała wiele ksiąg.

            O, gdyby dusze chciały słuchać głosu Mego, kiedy przemawiam w głębi ich serca, w krótkim czasie doszłyby do szczytu świętości.



p.586

                Ja jestem zawsze z tobą. Wiedz jeszcze o tym, córko Moja, że wszystkie stworzenia, czy wiedzą, czy bezwiednie, czy chcą czy nie chcą, zawsze pełnią wolę Moją.

***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 15


p. 589   

Miłość wypędza z duszy bojaźń. Odkąd umiłowałam Boga całą istotą swoją, całą mocą swego serca, od tej chwili ustąpiła bojaźń i chociażby mi nie wiem już jak mówiono o Jego sprawiedliwości, to nie lękam się Go wcale, bo poznałam Go dobrze; Bóg jest Miłość, a Duch Jego – jest spokój.

            I widzę teraz, że czyny moje, które wypłynęły z miłości, doskonalsze są, niż czyny, które spełniam z bojaźni. Zaufałam Bogu i nie lękam się niczego, zdana jestem na Jego świętą wolę;

            niech czyni ze mną co chce, a ja Go i tak kochać będę.



p. 593

                O Jezu mój, nie ma nic lepszego dla duszy jak upokorzenia. We wzgardzie jest tajemnica szczęścia;

            kiedy dusza poznaje, że jest nicością i nędzą sama z siebie, a wszystko co ma dobrego w sobie, jest tylko darem Bożym,

            kiedy dusza widzi w sobie wszystko darmo dane, a jej własnością jest tylko nędza,

            to ją utrzymuje w ustawicznym korzeniu się przed majestatem Bożym,

            a Bóg widząc duszę w takim usposobieniu, ściga ją swymi łaskami.

            Kiedy dusza zagłębia się w przepaści swej nędzy, Bóg używa swej wszechmocy, aby ją wywyższyć.

            Jeżeli jest na ziemi dusza prawdziwie szczęśliwa, to tylko dusza prawdziwie pokorna;

            w początku wiele cierpi z tego powodu miłość własna, ale Bóg po mężnym potykaniu się udziela duszy wiele światła, którym ona poznaje, jak nędzne jest wszystko i pełne złudy.

            Bóg sam jest tylko w sercu jej; dusza pokorna nie dowierza sama sobie, ale ufność swoją w Bogu pokłada.

            Bóg broni duszy pokornej i sam się wtajemnicza w sprawy jej, a wtenczas dusza pozostaje w największym szczęściu, jakiego nikt pojąć nie może.



p. 595

            Bardzo się Bogu nie podoba niedowierzanie Jemu i przez to niektóre dusze tracą wiele łask. Niedowierzanie duszy rani Jego najsłodsze Serce, które jest pełne dobroci i miłości niepojętej ku nam;

           

p.598

                O, jak gorąco pragnę, aby miłosierdzie Twoje wysławiała każda dusza. Szczęśliwa dusza, która wzywa miłosierdzia Pańskiego, doświadczy tego, co powiedział Pan, że bronił jej będzie, jako Swej chwały, a któż się ośmieli walczyć z Bogiem ?

            Wszelka duszo, wysławiaj miłosierdzie Pańskie przez swą ufność w miłosierdzie Jego, przez życie całe, a szczególnie w godzinę śmierci i nie lękaj się niczego duszo droga, kimkolwiek jesteś,

            a im większy grzesznik, tym ma większe prawo do miłosierdzia Twego, Panie.

            O, niepojęta dobroci, Bóg pierwszy się zniża do grzesznika.



p.630

                Kiedy weszłam do furty w Warszawie, duch ten znikł; dziękowałam Bogu za Jego dobroć, że nam daje Aniołów za towarzyszy.

            Ach, jak mało się nad tym ludzie zastanawiają, że zawsze mają przy sobie takiego gościa i zarazem świadka wszystkiego.

            Grzesznicy, pamiętajcie, że macie świadka czynów swoich.



p. 631   

            Dla tej duszy zatracenie, która chce się zatracić,

            bo kto pragnie zbawienia, dla tego jest morze niewyczerpane miłosierdzia Pańskiego; 
***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 14

p.635

            Wtem ujrzałam Matkę Bożą, która mi powiedziała: – 

            O, jak bardzo miła dusza jest Bogu, która idzie wiernie za tchnieniem Jego łaski;

            Ja dałam Zbawiciela światu, a ty masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyjdzie nie jako Miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia Sprawiedliwy.



p. 724

                ...Wierne poddawanie się zawsze i wszędzie woli Bożej, we wszystkich wypadkach i okolicznościach życia, oddaje Bogu wielką chwałę;

            takie poddanie się woli Bożej większą ma w Jego oczach wagę niż długie posty, umartwienia i najsurowsze pokuty.

            O, jak wielka jest nagroda za jeden akt miłosnego poddania się woli Bożej. 



p.737

                Chociaż jestem chora, postanowiłam dziś odprawić jak zwykle godzinę świętą. W tej godzinie, ujrzałam Pana Jezusa przy słupie biczowanego; w tej strasznej katuszy Jezus modlił się, po chwili rzekł do mnie:



            Mało jest dusz, które rozważają mękę  Moją z prawdziwym uczuciem;

            najwięcej łask udzielam duszom, które pobożnie rozważają mękę Moją.



p.741    

            Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie jako tam jest.

            Ja, Siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest.

            O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie.

            Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego, musieli mi być posłuszni.

            To com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło.

            Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich.

            O mój Jezu, wolę do końca świata konać w największych katuszach, aniżeli bym miała Cię obrazić najmniejszym grzechem.



p. 765

                W pewnej chwili, ujrzałam klasztor tego nowego zgromadzenia. Kiedy chodziłam i zwiedzałam wszystko, nagle ujrzałam gromadę dzieci, które na wiek więcej nie miały, jak od pięciu do jedenastu lat.

            Kiedy mnie ujrzały, otoczyły mnie wokoło i zaczęły głośno wołać: „broń nas przed złem” i wyprowadziły mnie do kaplicy, która była w tym klasztorze.

            Kiedy weszłam do tej kaplicy, w tej kaplicy ujrzałam Pana Jezusa umęczonego, Jezus spojrzał się łaskawie na mnie i powiedział mi, że jest przez dzieci ciężko obrażany, ty je broń przed złem.

            Od tej chwili modlę się za dzieci, ale czuję, że nie wystarcza sama modlitwa.



p.780

                O mój Boże, jak mi żal ludzi, którzy nie wierzą w życie wieczne, jak się modlę za nich, aby i ich promień miłosierdzia ogarnął i przytulił ich Bóg do łona ojcowskiego. 
***




Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 13

p. 781

            Miłość nie zna bojaźni, przechodzi przez wszystkie chóry anielskie, które przed Jego tronem trzymają straż.

            Ona się nie zlęknie nikogo; ona dosięga Boga i tonie w Nim, jako w jedynym skarbie swoim.

            Cherubin z mieczem ognistym, który strzeże raju, nie ma władzy nad nią.

            O czysta miłości Boża, jakżeś wielka i nieporównana.

            O, gdyby dusze poznały moc Twoją.



p. 685

                Po skończonej godzinie, kiedy poszłam do celi, nagle poznałam jak bardzo jest Bóg obrażony przez osobę bliską serca mojego. Na widok tego, boleść przeszyła mi duszę, rzuciłam się w proch przed Panem i żebrałam o miłosierdzie. Przez dwie godziny w łzach, modlitwie i biczowaniu, przeszkadzałam grzechowi i poznałam, że Miłosierdzie Boże ogarnęło tę biedną duszę.

            O, jak wiele kosztuje jeden, jedyny grzech.



p.687

                W pewnej chwili, kiedy przechodziłam korytarzem do kuchni, usłyszałam w duszy te słowa:

            odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci.

            Kapłani będą podawać grzesznikom, jako ostatnią deskę ratunku,

            chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia Mojego.

            Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie Moje, niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu.



p. 692

                O Jezu, uczyń me serce czułe na każde cierpienie duszy czy ciała bliźnich moich.

            O Jezu mój, wiem, że Ty tak postępujesz z nami, jak i my postępujemy z bliźnimi.

            Jezu mój, uczyń serce moje podobne do miłosiernego Serca swego.

            Jezu, dopomóż mi przejść przez życie, czyniąc dobrze każdemu...



p. 699

                W pewnej chwili usłyszałam te słowa:

            córko Moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu Moim. Pragnę, aby Święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz; a szczególnie dla biednych grzeszników.

            W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego;

            która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św. dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar;

            w dniu tym, otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski;

            niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat.

            Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski.

            Wszystko co istnieje wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mego.            Każda dusza w stosunku do Mnie, rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie Moje.

            Święto miłosierdzia wyszło z wnętrzności Moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy.

            Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do Źródła Miłosierdzia Mojego.



p. 705

                Doznaję cierpień w rękach, nogach i boku w miejscach tych, gdzie Jezus miał przebite. Szczególnie doświadczam tych cierpień wtenczas, kiedy spotykam się z duszą, która jest w stanie niełaski, wtenczas modlę się gorąco, aby Miłosierdzie Boże ogarnęło tę duszę.
***


Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 12

p. 342

                Cierpienie jest skarbem największym na ziemi – oczyszcza duszę.

            W cierpieniu poznajemy, kto jest dla nas prawdziwym przyjacielem.

            Prawdziwą miłość mierzy się termometrem cierpień.



p. 358

                Nie rozumiem, jak można nie ufać Temu, który wszystko może; z Nim wszystko, a bez Niego – nic.

            On, Pan, nie pozwoli i nie dopuści zawstydzenia dla tych, którzy całą ufność swoją w Nim położyli.



p. 359

                O, gdyby dusze chciały choć trochę słuchać głosu sumienia i głosu – czyli natchnienia Ducha Świętego!

            Mówię: choć trochę – bo skoro raz się oddamy wpływowi Ducha Bożego, to On sam dopełni tego, czego nam nie dostawać będzie.



p.367

                W pewnej chwili dał mi Jezus poznać, że kiedy Go proszę w intencji jaką mi nieraz polecają, jest zawsze gotów udzielać Swych łask, tylko dusze nie zawsze chcą je przyjąć:

             – Serce Moje jest przepełnione miłosierdziem wielkim dla dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Oby mogły zrozumieć, że Ja jestem dla nich Ojcem najlepszym, że dla nich wypłynęło z Seca Mojego Krew i Woda, jako z krynicy przepełnionej miłosierdziem,

            dla nich mieszkam w tabernakulum, jako Król miłosierdzia, pragnę obdarzać dusze łaskami, ale nie chcą ich przyjąć.

            Przynajmniej ty przychodź do Mnie jak najczęściej i bierz te łaski, których oni przyjąć nie chcą, a tym pocieszysz Serce Moje.

            O, jak wielką jest obojętność dusz za tyle dobroci, za tyle dowodów miłości.  Serce Moje napawa się samą niewdzięcznością, zapomnieniem od dusz żyjących w świecie;

            na wszystko mają czas, tylko nie mają czasu na to, aby przyjść do Mnie po łaski.



p. 369

                Jedna godzina rozważania Mojej bolesnej Męki, większą zasługę ma, aniżeli cały rok biczowania się aż do krwi; rozważanie Moich bolesnych Ran jest dla ciebie z wielkim pożytkiem, a Mnie sprawia wielką radość.         



p. 377

                Ze spowiedzi świętej powinniśmy odnosić dwie korzyści:

            1. do spowiedzi przychodzimy po uleczenie;

            2. po wychowanie – dusza nasza potrzebuje ciągłego wychowania, jak małe dziecko.



p. 378

                Że Bóg jest nieskończenie miłosierny, nikt temu zaprzeczyć nie może, pragnie On, żeby wiedzieli wszyscy o tym, nim przyjdzie powtórnie jako Sędzia; chce, aby wpierw dusze poznały Go, jako Króla Miłosierdzia...

            Ale przyobiecał Bóg wielką łaskę szczególnie Tobie i wszystkim, którzy głosić będą o tym wielkim miłosierdziu Moim.

             Ja Sam bronić ich będę w godzinę śmierci, jako Swej chwały i chociażby grzechy dusz czarne były jak noc, kiedy grzesznik zwraca się do Miłosierdzia Mojego, oddaje Mi największą chwałę i jest zaszczytem Męki Mojej.

            Kiedy dusza wysławia Moją dobroć, wtenczas szatan drży przed nią i ucieka na samo dno piekła.
***


Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 11

p. 379

                W jednej adoracji przyrzekł mi Jezus, że:

               duszom, które uciekać się będą do Mojego Miłosierdzia i duszom, które wysławiać i głosić będą innym o Moim wielkim Miłosierdziu, w godzinę śmierci postąpię z nimi według nieskończonego Miłosierdzia Mojego.

                Boleje Serce Moje – mówił Jezus – nad tym, że nawet dusze wybrane nie rozumieją, jak wielkim jest Moje Miłosierdzie, obcowanie ich jest w pewien sposób niedowierzaniem. O, jak to bardzo rani Serce Moje.

            Wspomnijcie na Mękę Moją i jeżeli nie wierzycie słowom moim, wierzcie przynajmniej Ranom Moim.



p.386

                Czuję, że mi Bóg pozwoli uchylić zasłony, aby nie wątpiła ziemia o Jego dobroci.

            Bóg nie podlega zaćmieniu, ani zmianie, jest na wieki Jeden i Ten Sam, którego woli nikt się sprzeciwić nie może.

            Czuję w sobie siłę większą niż ludzką, czuję odwagę i siłę przez łaskę, która we mnie mieszka.

            Rozumiem dusze, które cierpią przeciw nadziei, ponieważ  doświadczyłam na sobie tego ognia. Jednak Bóg, nie da ponad siły.             Często żyłam nadzieją przeciw nadziei i posunęłam swoją nadzieję, do zupełnego zaufania Bogu. Niech się stanie ze mną to, co postanowił od wieków.



p. 388

                Co z największego zbrodniarza zrobiła łaska i rozmyślanie!

Ten, który umiera, ma wiele miłości. „Pamiętaj na mnie, gdy będziesz w raju”. Skrucha serdeczna natychmiast duszę przemienia.

            Życie duchowne należy prowadzić na serio i szczerze.



p. 390

                Kto umie przebaczać, ten gotuje sobie wiele łask od Boga.

            Ile razy spojrzę na krzyż, tyle razy szczerze przebaczę.



p. 392

                Pan Bóg daje łaski dwoma sposobami: przez natchnienie i oświecenie.

            Jeżeli prosimy o łaskę, Bóg ją da, ale chciejmy ją przyjąć; ale aby ją przyjąć, trzeba zaparcia.

            Miłość nie polega na słowach ani na uczuciach, ale na czynie. Jest to akt woli, jest to dar, czyli darowanie...

            Zmartwychwstanę w Jezusie, ale muszę wpierw w Nim żyć.



p.409

                Kiedy byłam w pewnej świątyni z jedną Siostrą na Mszy św. odczułam wielkość i majestat Boży, czułam, że świątynia ta jest przesiąknięta Bogiem.

            Majestat Jego ogarniał mnie, chociaż przerażał, to jednak napełnił mnie spokojem i radością; poznałam, że Jego woli nic się sprzeciwić nie może.

            O, gdyby dusze wszystkie wiedziały Kto mieszka w świątyniach naszych, to nie byłoby tyle zniewagi i nieuszanowania w tych miejscach świętych.



p.423

                O Boże mój, nawet w karach, którymi dotykasz ziemię, widzę przepaść miłosierdzia Twojego, bo karząc nas tu na ziemi, uwalniasz nas od kary wiecznej.

            Ciesz się wszelkie stworzenie, ponieważ ty jesteś bliższe Bogu w Jego nieskończonym miłosierdziu niżeli niemowlę w sercu matki.

            O Boże, Któryś jest samą litością dla największych grzeszników, szczerze pokutujących;

            im większy grzesznik, tym ma większe prawo do miłosierdzia Bożego.
***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 10

p.50

                Pragnę, ażeby kapłani głosili to Wielkie Miłosierdzie Moje względem dusz grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie grzesznik. Palą Mnie płomienie Miłosierdzia, chcę je wylać na dusze ludzkie.

            Skarżył się Jezus do mnie tymi słowy: Nieufność dusz rozdziera wnętrzności Moje. Jeszcze więcej Mnie boli nieufność duszy wybranej, pomimo nie wyczerpanej miłości Mojej – niedowierzają Mi, nawet śmierć Moja nie wystarcza im.

            Biada duszy, która ich nadużyje.



p. 57

            Czemu stronią dusze od Ciebie, Jezu – nie rozumiem tego.

            O, gdybym mogła serce moje posiekać na najdrobniejsze części i w ten sposób ofiarować Ci, Jezu, każdą cząstkę jakoby serce całe, aby Ci choć w cząstce wynagrodzić za serca, które Cię nie kochają...

            Cierpienie jest wielką łaską. Przez cierpienie dusza upodabnia się do Zbawiciela, w cierpieniu krystalizuje się miłość.

            Im większe cierpienie, tym miłość staje się czystsza. 



p. 69

                Jezu, Prawdo wiekuista, wzmocnij me siły słabe. Ty, Panie, wszystko możesz. Wiem, że niczym są wysiłki moje bez Ciebie.

            O Jezu, nie kryj się przede mną, bo ja żyć nie mogę bez Ciebie. Usłysz wołanie duszy mojej; nie wyczerpało się, Panie, miłosierdzie Twoje, a więc ulituj się nad nędzą moją.





p. 46

            Miłość zniesie wszystko, miłość przetrwa śmierć, miłość nie lęka się niczego...



p. 82

            Nie pozwolę się tak pochłonąć wirom pracy, aby zapomnieć o Bogu.



p. 83

            Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia.



p. 86

            Nie za pomyślny wynik nagradzam, ale za cierpliwość i trud dla Mnie podjęty.



p. 91

                Jezu mój, Ty sam wiesz, ile cierpię prześladowań, a tylko dlatego, że jestem Ci wierna i że silnie stoję przy żądaniach Twoich.

            Tyś siłą moją – wspieraj mnie, abym zawsze wiernie spełniła wszystko, co żądasz ode mnie. Ja sama z siebie nic nie mogę, ale jeżeli Ty mnie wspierasz, niczym mi są wszystkie trudności.

             

            Każdego poranku w czasie rozmyślania gotuję się do walki na cały dzień, a Komunia św. jest mi zapewnieniem, że zwyciężę, i tak bywa. Lękam się dnia, w którym nie mam Komunii św.

            Ten chleb mocnych daje mi wszelką siłę do prowadzenia tego dzieła i mam odwagę do pełnienia wszystkiego, czego żąda Pan.

            Odwaga i moc, która jest we mnie, nie jest moja, ale Tego, który mieszka we mnie – jest Eucharystia.  
***






Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 09

p. 146

                Modlitwa. Dusza zbroi się przez modlitwę do walki wszelakiej. W jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić.

            I nie ma duszy, która by nie była obowiązana do modlitwy, bo wszelka łaska spływa przez modlitwę.



p. 177

            Córko Moja, mów kapłanom o tym niepojętym miłosierdziu Moim. Palą Mnie płomienie miłosierdzia, chcę je wylewać na dusze, a nie chcą dusze wierzyć w Moją dobroć.



p. 186

                Powiedział mi dziś Jezus: –  pragnę, abyś głębiej poznała Moją miłość, jaką pała Moje Serce ku duszom, a zrozumiesz to, kiedy będziesz rozważać Moją Mękę.

            Wzywaj Mojego miłosierdzia dla grzeszników, pragnę ich zbawienia. Kiedy odmówisz tę modlitwę za jakiego grzesznika z sercem skruszonym i wiarą, dam mu łaskę nawrócenia.

            Modlitewka ta jest następująca:



p. 187

                O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z Serca Jezusowego, jako zdrój miłosierdzia dla nas – ufam Tobie.



p. 188

             – O biedni grzesznicy, jak wy się spotkacie w dzień sądu z tym Jezusem, którego teraz tak katujecie ?



p.206

            Pragnę się udzielać duszom, dusz pragnę – córko Moja. W święto Moje – w święto Miłosierdzia, będziesz przebiegać świat cały i sprowadzać będziesz dusze zemdlone do źródła miłosierdzia Mojego.

            Ja je uleczę i wzmocnię.



p. 278

                Jezu utajony, Miłości wiekuista, Żywocie nasz, Boski Szaleńcze, żeś zapomniał o sobie, a widzisz tylko nas.

            Nim stworzyłeś niebo i ziemię, wpierw nosiłeś w Sercu swoim nas. O Miłości, o głębio poniżenia Twego, o tajemnico szczęścia – czemuż tak mała liczba Ciebie zna?

            Czemuż nie znajdujesz wzajemności?



p.281

                Czuję dobrze, że nie kończy się posłannictwo moje ze śmiercią, ale się zacznie.

            O dusze wątpiące, uchylę wam zasłony nieba, aby was przekonać o dobroci Boga, abyście już więcej nie raniły niedowierzaniem Najsłodszego Serca Jezusa.

            Bóg jest Miłością i Miłosierdziem.



p. 283

            Niech żadna dusza nie wątpi, chociażby była najnędzniejsza, póki żyje – każda może się stać wielką świętą, bo wielka jest moc łaski Bożej.

            Od nas zależy tylko nie stawiać oporu działaniu Bożemu.
***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 08

p.291

            O Jezu mój, jak łatwo można się uświęcić – potrzeba tylko odrobinę dobrej woli. Jeżeli Jezus spostrzeże w duszy tę odrobinę, tej dobrej woli, to śpieszy się ze Swoim oddaniem duszy i nic Go powstrzymać nie może, ani błędy, ani upadki – nic zgoła.

            Jezusowi jest pilno tej duszy dopomóc, a jeżeli dusza jest wierna tej łasce Bożej, to w bardzo krótkim czasie dusza może dojść do najwyższej świętości, do jakiej stworzenie tu na ziemi dojść może.      Bóg jest bardzo hojny i nikomu łaski Swojej nie odmawia – więcej daje, aniżeli my Go o to prosimy.

            Wierność w wypełnianiu natchnień Ducha św.  – to najkrótsza droga.



p.294

            O, jak bardzo kocham dusze, które Mi zupełnie zaufały – wszystko im uczynię.



p. 299   

            Te promienie osłaniają dusze przed zagniewaniem Ojca Mojego. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga.

             

p.300

                Proś wiernego sługę  Mojego, żeby w dniu tym powiedział światu całemu o tym wielkim miłosierdziu Moim, że kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar.

            Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia Mojego.

            O, jak bardzo Mnie rani niedowierzanie duszy. Taka dusza wyznaje, że jestem Święty i Sprawiedliwy, a nie wierzy, że Jestem Miłosierdziem, nie dowierza Dobroci Mojej.

            I szatani wielbią sprawiedliwość Moją, ale nie wierzą w dobroć Moją.



p. 302

                O Miłości Wiekuista, pragnę, aby Cię poznały wszystkie dusze, któreś stworzył.



p. 303

                Wielka miłość rzeczy małe umie zamienić na rzeczy wielkie i tylko miłość nadaje czynom naszym wartość,

            a im miłość nasza stanie się czystsza, tym ogień cierpień mniej będzie miał w nas do trawienia i

            cierpienie przestanie być dla nas cierpieniem.

            Stanie się nam rozkoszą.  

***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 07

p. 304

                Jezu mój, nadziejo moja jedyna, dziękuję Ci za tę księgę, którą otworzyłeś przed oczyma duszy mojej. Tą księgą jest męka Twoja dla mnie z miłości podjęta.

            Z tej księgi nauczyłam się, jak kochać Boga i dusze. W tej księdze są zawarte dla nas skarby nieprzebrane.

            O Jezu, jak mało dusz Ciebie rozumie w Twoim męczeństwie miłości. O, jak wielki jest ogień najczystszej miłości, który płonie w Twym Najśw. Sercu.

            Szczęśliwa dusza, która zrozumiała miłość Serca Jezusowego.



p.305

                Jest moim największym pragnieniem, by dusze Ciebie poznały żeś Ty jest ich szczęściem wiekuistym, aby uwierzyły dobroci Twojej i wysławiały nieskończone miłosierdzie Twoje.



p. 315

                Matko Boża, dusza Twa była zanurzona w goryczy morzu, spójrz na dziecię Twoje i naucz cierpieć, i kochać w cierpieniu.

            Wzmocnij mą duszę, niech jej ból nie łamie.

            Matko łaski – naucz mnie żyć z Bogiem.



p.319

                  Tę adorację odprawiłam za nawrócenie zatwardziałych grzeszników, a szczególnie za tych, którzy stracili nadzieję w miłosierdzie Boże. Rozważałam, jak wiele Bóg wycierpiał, i jak wielką nam okazał miłość, a my nie wierzymy, że Bóg nas tak miłuje.

             O Jezu, kto to zrozumie? Co za boleść dla naszego Zbawcy i czym nas przekona o Swej miłości, jeżeli śmierć sama nas przekonać nie może ?



p.320

            Modlitwa duszy pokornej i miłującej rozbraja zagniewanie Ojca Mojego i ściąga błogosławieństw morze.



p.324

            Miłość czysta daje duszy moc w samym konaniu. Kiedy konałem na krzyżu, nie myślałem o Sobie, ale o biednych grzesznikach i modliłem się do Ojca za nimi.

Jedna jest cena, za którą się kupuje dusze – a tą jest cierpienie złączone z cierpieniem Moim na krzyżu.

         Miłość czysta rozumie te słowa, miłość cielesna, nie pojmie ich nigdy.



p. 327

                ...Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie.



p. 72

                Jezu, Prawdo Wiekuista, Żywocie nasz, błagam i żebrzę miłosierdzia Twego dla biednych grzeszników.

            Najsłodsze Serce Pana mojego, pełne litości i miłosierdzia niezgłębionego, błagam Cię za biednymi grzesznikami.

            O Serce Najświętsze, Źródło Miłosierdzia, z którego tryskają promienie łask niepojętych na cały rodzaj ludzki, błagam Cię o światło dla biednych grzeszników.

            O Jezu, pomnij na gorzką Mękę Swoją i nie dozwól, aby ginęły dusze odkupione tak drogocenną Krwią Twoją Najświętszą.

            O Jezu, kiedy rozważam tę wielką cenę Krwi Twojej, cieszę się z jej wielkości, bo jedna kropla wystarczyłaby za wszystkich grzeszników.

            Chociaż grzech jest przepaścią złości i niewdzięczności, jednak cena jest położona za nas nigdy nieporównana – dlatego niech ufa dusza wszelka w Męce Pana, niech ma w Miłosierdziu nadzieję.

            Bóg nikomu Miłosierdzia Swego nie odmówi.

            Niebo i ziemia może się odmienić, ale nie wyczerpie się Miłosierdzie Boże.

            O, co za radość się pali w sercu moim, kiedy widzę tę niepojętą dobroć Twoją, o Jezu mój.

            Pragnę przyprowadzić wszystkich grzeszników do stóp Twoich, aby wysławiali przez nieskończone wieki Miłosierdzie Twoje.

***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 06

p. 818

                Dzisiejszy dzień ofiarowałam za Rosję, wszystkie cierpienia swoje i modlitwy ofiarowałam za ten biedny kraj. Po Komunii św. powiedział mi Jezus, że:

            dłużej tego kraju znosić nie mogę, nie krępuj Mi rąk, córko Moja.

            Zrozumiałam, gdyby nie modlitwa dusz miłych Bogu, to by już ten cały naród obrócił w nicość.

             O, jak cierpię nad tym narodem, który wygnał z granic swoich Boga.



p. 872

                W czasie godziny świętej, udzielił mi Pan skosztować Swej Męki, podzieliłam gorzkość męki, którą była przepełniona dusza Jego.

            Jezus dał mi poznać, jak dusza powinna być wierną modlitwie, pomimo udręczeń i oschłości i pokus, bo od takiej przeważnie modlitwy, zależy urzeczywistnienie nieraz wielkich zamiarów Bożych,

            a jeżeli nie wytrwamy w takiej modlitwie, krzyżujemy to, co Bóg chciał przez nas dokonać, albo w nas.

            Niech słowa te wszelka dusza zapamięta: – a będąc w ciężkości dłużej się modlił.



p. 940

            O wiele więcej byłoby dusz świętych, gdyby było więcej kierowników doświadczonych i świętych. Niejedna dusza szczerze dążąca do świętości nie umie sobie poradzić sama, gdy przyjdą chwile doświadczeń, i opuszcza drogę doskonałości.

            O Jezu, daj nam kapłanów gorliwych i świętych.



p. 944

                Cierpliwość, modlitwa i milczenie – te wzmacniają duszę.



p.948

                Dziś w czasie Pasji ujrzałam Jezusa umęczonego, w ciernie ukoronowanego, a w ręku trzyma kawałek trzciny.

            Milczał Jezus, a żołdacy uwijali się na wyścigi, aby Go męczyć.

            Jezus nic nie mówił, tylko się spojrzał na mnie, w tym spojrzeniu wyczułam tak straszną mękę Jego, że my nie mamy nawet pojęcia co wycierpiał Jezus dla nas przed ukrzyżowaniem.

            Dusza moja jest pełna bólu i tęsknoty; odczułam w duszy wielką nienawiść grzechu, a najmniejsza niewierność moja, zdaje mi się górą wielką i czynię zadość przez umartwienia i pokuty.

            Kiedy widzę Jezusa umęczonego, serce mi się rwie w strzępy, myślę co będzie z grzesznikami, jeżeli nie skorzystają z Męki Jezusa.

            W Męce Jego widzę całe morze miłosierdzia.



p. 965

                Jezus spojrzał się na mnie i rzekł:

            – dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest Święto Miłosierdzia Mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą na wieki.

             – Sekretarko Mojego miłosierdzia, pisz, mów duszom o tym wielkim miłosierdziu Moim, bo blisko jest dzień straszliwy, dzień Mojej sprawiedliwości.



p. 990

            Miłość, miłość i jeszcze raz miłość Boga, ponad to nie ma nic większego, ani w niebie, ani na ziemi.

            Największa wielkość to jest – miłować Boga, prawdziwa wielkość jest w miłości Bożej,

            prawdziwa mądrość – jest miłować Boga.

            Wszystko co jest wielkie i piękne w Bogu jest, poza Bogiem nie ma piękna ani wielkości.

            O mędrcy świata i umysły wielkie – poznajcie, że prawdziwa wielkość jest w miłowaniu Boga.

        O, jak bardzo się dziwię, że ludzie niektórzy sami siebie oszukują, którzy mówią: nie ma wieczności. 

***


Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 05

p. 1017

                Powiedział mi Pan:

            pragnę się udzielać duszom i napełniać je Swoją miłością, ale mało jest dusz, któreby chciały przyjąć wszystkie łaski, które im miłość Moja przeznaczyła.

            Łaska moja nie ginie, jeżeli dusza dla której jest przeznaczona nie przyjmuje, to bierze ją inna dusza.



p. 1035

                Dziś wieczorem umierał pewien człowiek młody jeszcze, ale strasznie się męczył. Zaczęłam za niego tę koroneczkę, której mnie nauczył Pan. Zmówiłam całą, jednak konanie się przedłuża, chciałam zacząć Litanię do Wszystkich Świętych, ale nagle usłyszałam te słowa: odmawiaj tę koronkę.

            Zrozumiałam, że dusza ta potrzebuje wielkiej pomocy modlitwy i wielkiego miłosierdzia. Zamknęłam się w swojej separatce i padłam krzyżem przed Bogiem i żebrałam miłosierdzia dla tej duszy; wtem odczułam wielki Majestat Boży i wielką sprawiedliwość Bożą.

             

            O, jak bardzo powinniśmy się modlić za konających, korzystajmy z miłosierdzia, póki czas zmiłowania.



p. 1038

                Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała, ile ofiar i modłów za ciebie do Boga zanoszę.

            Ale uważaj i oddawaj chwałę Bogu,

            Bóg cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna.



p. 1052

                O Jezu mój, proszę Cię za Kościół cały, udziel mu miłości i światła Ducha swego, daj moc słowom kapłańskim, aby serca zatwardziałe kruszyły się i wróciły do Ciebie, Panie.

            Panie, daj nam świętych kapłanów, Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy im wszędzie i chroni ich od zasadzek i sideł diabelskich, które ustawicznie zastawia na dusze kapłana.

            Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość kapłana

             – bo Ty wszystko możesz.



p. 1059

                Jezus mi każe odprawić nowennę przed Świętem Miłosierdzia i dziś ją mam zacząć o nawrócenie świata całego i o poznanie miłosierdzia Bożego.

            – Aby wysławiła wszelka dusza dobroć Moją.

            – Pragnę zaufania od Swych stworzeń, zachęcaj dusze do wielkiej ufności w niezgłębione miłosierdzie Moje.

            Niechaj się nie lęka do Mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów, niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego.



p. 1075

            Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia Mojego osłaniam je przez życie całe, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinie śmierci nie będę im Sędzią, ale miłosiernym Zbawicielem.

            W tej ostatniej godzinie nic dusza nie ma na swą obronę, prócz miłosierdzia Mojego,

            szczęśliwa dusza, która przez życie zanurzała się w zdroju Miłosierdzia, bo nie dosięgnie jej sprawiedliwość.
***



Fragmenty z „Dzienniczka” s. Faustyny Kowalskiej – 04

p. 1107

                 Bóg nigdy nie zadaje gwałtu naszej wolnej woli.

            Od nas zależy, czy chcemy przyjąć łaskę Bożą, czy nie; czy będziemy z nią współpracować, czy też ją zmarnujemy.



p. 1122

                Boże wielkiego miłosierdzia, Któryś raczył nam zesłać Syna Swego Jednorodzonego jako największy dowód niezgłębionej miłości i miłosierdzia,

            nie odrzucasz grzeszników, ale z niezgłębionego miłosierdzia Swego otworzyłeś i im skarb, z którego czerpać mogą w obfitości,

            nie tylko usprawiedliwienie, ale wszelką świętość, do jakiej dusza dojść może.

            – Ojcze wielkiego miłosierdzia – pragnę, aby wszystkie serca zwróciły się z ufnością w nieskończone miłosierdzie Twoje.

            Nikt się nie usprawiedliwi przed Tobą, jeżeli nie towarzyszyć mu będzie niezgłębione miłosierdzie Twoje.

            Kiedy nam odsłonisz tajemnicę Swego miłosierdzia, wieczności będzie za mało, aby Ci za to należycie podziękować.



p. 1146

                Niech pokładają nadzieję w miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy. Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść miłosierdzia Mojego.

            Córko Moja, pisz o Moim miłosierdziu dla dusz znękanych. Rozkosz mi sprawiają dusze, które się odwołują do Mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia.

            Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeżeli on się odwołuje do Mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu Swoim.

            Napisz: nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego.

            Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej.
 ***



Fragmenty z "Dzienniczka" s. Faustyny Kowalskiej – 03

p. 1148

                Wtenczas jesteśmy najwięcej podobni do Boga, kiedy przebaczamy bliźnim. 


p. 1160

                Kiedy raz zapytałam P. Jezusa, jak może znieść tyle występków i różnych zbrodni i nie karze ich, odpowiedział mi Pan:

            – na ukaranie mam wieczność, a teraz przedłużam im czas miłosierdzia, ale biada im, jeżeli nie poznają czasu nawiedzenia Mego.    

            Córko Moja, sekretarko Mojego miłosierdzia, nie tylko cię obowiązuje pisanie i głoszenie o Moim miłosierdziu, ale wypraszaj im łaskę, aby i oni uwielbili Moje miłosierdzie.


p. 1167

                Wyznał mi szatan, że jestem przedmiotem jego nienawiści. Powiedział, że „tysiąc dusz mniej mi robi szkody, aniżeli ty, kiedy mówisz o miłosierdziu wielkim Wszechmocnego”. Najwięksi grzesznicy nabierają ufności i wracają do Boga, a ja – mówi duch zły – tracę wszystko, ale nadto mnie samego prześladujesz tym niezgłębionym miłosierdziem Wszechmocnego.

            Poznałam, jak  bardzo szatan nienawidzi Miłosierdzia Bożego, nie chce uznać, że Bóg jest dobry.


p.  1182

                Dziś powiedział mi Pan:

            – córko Moja, rozkoszy i upodobanie Moje, nic nie powstrzyma Mnie w udzielaniu ci łask. Miłosierdziu Mojemu nie przeszkadza nędza twoja.

            Córko Moja napisz, że im większa nędza, tym większe ma prawo do Miłosierdzia Mojego, a namawiaj wszystkie dusze do ufności w niepojętą przepaść miłosierdzia Mojego, bo pragnę je wszystkie zbawić.

            Zdrój Miłosierdzia Mojego został otwarty na oścież włócznią na krzyżu dla wszystkich dusz – nikogo nie wyłączyłem.

***

Vademecum Grzesznika
(fragmenty z "Dzienniczka" s. Faustyny Kowalskiej) - 02

35           O, gdybym miała od początku kierownika duszy, to nie zmarnowałabym tyle łask Bożych.
            Spowiednik wiele może duszy dopomóc, ale i wiele może zepsuć.
          O, jak bardzo spowiednicy powinni uważać na działanie łaski Bożej w duszach swych penitentów, to rzecz wielkiej wagi.

39           Pewnego dnia powiedział mi Jezus, że spuści karę na jedno miasto, które jest najpiękniejsze w Ojczyźnie naszej. Kara ta miała być – jaką Bóg ukarał Sodomę i Gomorę.
            Widziałam wielkie zagniewanie Boże i dreszcz napełnił, przeszył mi serce. Milczeniem modliłam się.
            Po chwili powiedział mi Jezus:
            Dziecię Moje, łącz się ściśle w czasie ofiary ze Mną i ofiaruj Ojcu niebieskiemu krew i rany Moje na przebłaganie za grzechy miasta tego.
            Powtarzaj to bez przestanku przez całą mszę św. Czyń to przez siedem dni.
            Siódmego dnia ujrzałam Jezusa w obłoku jasnym i zaczęłam prosić, ażeby Jezus spojrzał na miasto i na kraj nasz cały.
            Jezus spojrzał się łaskawie.
            Kiedy spostrzegłam życzliwość Jezusa, zaczęłam Go błagać o błogosławieństwo. Wtem rzekł Jezus:
            Dla ciebie błogosławię krajowi całemu – i uczynił duży znak krzyża ręką nad Ojczyzną naszą.

            Radość wielka napełniła duszę moją, widząc dobroć Boga.



Vademecum
grzesznika

(zawarte w ‘Dzienniczku’ Siostry Faustyny)

Wprowadzenie


Dla uczczenia 25-lecia Pontyfikatu Ojca św. Jana Pawła II, Rycerze Kolumba podjęli inicjatywę, aby przez rok cały, w poszczególnych oddziałach naszej organizacji, przy Obrazie ‘Jezu ufam Tobie’, modlić się w Jego intencji. W tym celu zostało przygotowanych i poświęconych przez Ojca św, około 100 kopii obrazu Jezusa Miłosiernego, które nawiedzały nasze parafie w USA, Kanadzie, Meksyku, Portoryko, Filipinach, Dominikanie i Guam.
Kult Miłosierdzia Bożego był szczególnie bliski Ojcu św., dlatego właśnie wybrano tą formę celebracji, aby dziękując Miłosiernemu Bogu za Dar Ojca św. Jana Pawła II dla świata całego, jednocześnie modlić się o Boże miłosierdzie dla całego świata i dziękować Bogu za Dar Św. Siostry Faustyny Kowalskiej – Sekretarki Bożego Miłosierdzia. I tym samym przyczyniać się do rozwoju tego kultu.
Ciągle jeszcze jest to kult mało znany, szczególnie władcom tego świata. Świat zdaje się wciąż po omacku szuka rozwiązania wielu problemów. Dlatego tak ważne jest, abyśmy wszyscy, i duchowni i świeccy, i rodzice i dzieci, ludzie prości i profesorowie uniwersytetów, przełożeni i podwładni, a przede wszystkim, my ludzie małe wiary, my ludzie małego serca, my grzesznicy, zapoznali się z orędziem Bożego Miłosierdzia zawartym w Dzienniczku Siostry Faustyny Kowalskiej, zatytułowanym „Miłosierdzie Boże w Duszy Mojej”.
            Ogrom dobra, ufności i miłości zawarty w „Dzienniczku” Siostry Faustyny Kowalskiej sprawia, że czytając go ‘od deski do deski’, można czasami zgubić niektóre cenne skarby. Stąd powstał pomysł, aby wybrać z tego bogactwa pewne skarby. Właściwie skarby te nie wymagają komentarzy ani objaśnień, są przejrzyste i każdemu z nas potrzebne jak woda i powietrze, lub jak suplementy duchowe.
            Bóg jest Miłością, to wszyscy już wiemy, dzięki Siostrze Faustynie i niestrudzonemu nauczaniu Ojca św. Jana Pawła II. Ale czy my umiemy czerpać i żyć tą Miłością na codzień ? Czy my umiemy obcować na codzień z Bogiem i z ludźmi  według zasad miłosiernej miłości ?
            Mam nadzieję, że to niewielkie opracowanie, owoc Peregrynacji Obrazu „Jezu ufam Tobie”, owoc naszej rycerskiej inicjatywy, pomoże każdemu z nas zbliżyć się do Miłosiernego Boga, który  czeka na każdego grzesznika.
            W tym opracowaniu wybrałem tylko niewiele myśli, modlitwy i pouczenia siostry Faustyny i Samego Jezusa skierowane do nas, ludzi małej wiary, do nas błądzących i do nas poszukujących, do nas grzeszników.  Mam nadzieję, że  podsuną nam one wystarczająco dużo materiału do medytacji. A przede wszystkim zachęcą nas do poszerzonej lektury samego „Dzienniczka”.

***

            W opracowaniu tym korzystałem z Dzienniczka Siostry M. Faustyny Kowalskiej p.t. MIŁOSIERDZIE BOŻE  w DUSZY MOJEJ,  wydanego przez Wydawnictwo Księży Marianów, Warszawa , rok 1981 i rok 2004.
             
***

            Vademecum (łac. vade mecum – ‘pójdź ze mną’). W Słowniku Wyrazów Obcych czytamy: vademecum – książka podręczna zawierająca podstawowe wiadomości, praktyczne wskazówki z jakiejś dziedziny; przewodnik.
            Ból przeszywa serce Siostry Faustyny, kiedy widzi jak człowiek lekceważy sobie Boże Miłosierdzie. W każdym z tych wybranych fragmentów widać jak Ona pragnie całym sercem abyśmy czerpali z tego niewyczerpanego Źródła, jakim jest Miłosierdzie Boże.
            Jezus sam zaprasza nas do swojego Miłosiernego Serca – Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie grzesznik. I upomina nas – Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia.
            Vade mecum – Pójdź ze Mną.
***

             „Niech pokładają nadzieję w miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy. Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść miłosierdzia Mojego.
Córko Moja, pisz o Moim miłosierdziu dla dusz znękanych.
Rozkosz mi sprawiają dusze, które się odwołują do Mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeżeli on się odwołuje do Mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu Swoim.
Napisz: nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego.
Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej”

No comments:

Post a Comment